P.o. szefa MSZ Izraela o decyzji Morawieckiego: Nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wypowiadać

Pełniący obowiązki szefa MSZ Izraela Jisra'el Kac skomentował w telewizji i24 decyzję Mateusza Morawieckiego, który postanowił nie przyjechać do Jerozolimy na szczyt państw Grupy Wyszehradzkiej i Izraela. Stwierdził, że cała sytuacja "nie jest kryzysem", bo na miejscu pojawi się szef MSZ Jacek Czaputowicz.
Zobacz wideo

Premier Mateusz Morawiecki nie weźmie udziału w rozpoczynającym się w poniedziałek w Jerozolimie szczycie państw Grupy Wyszehradzkiej i Izraela. Zamiast szefa rządu w szczycie będzie uczestniczyć minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.

W niedzielę premier Mateusz Morawiecki rozmawiał telefonicznie z premierem Benjaminem Netanjahu. Rozmowa odbyła się na prośbę strony izraelskiej.

Szef izraelskiego rządu potwierdził, że w trakcie czwartkowego briefingu dla dziennikarzy w żadnym momencie nie przypisywał Polsce ani polskiemu narodowi odpowiedzialności za niemieckie zbrodnie popełnione czasie II wojny światowej, i że nie padła z jego strony nawet najmniejsza sugestia tego rodzaju

- napisała w oświadczeniu rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Powodem decyzji szefa rządu są publikacje, które w ubiegłym tygodniu pojawiły się w izraelskiej prasie przy okazji relacjonowania konferencji bliskowschodniej. Według dziennika "Jerusalem Post", izraelski premier podczas wizyty w warszawskim Muzeum Polin miał powiedzieć, że Polacy kolaborowali z nazistami w czasie holokaustu. Kancelaria premiera Netanjahu doprecyzowała potem, że nie chodziło o wszystkich Polaków, a winą za zniekształcenie wypowiedzi obarczyła izraelskiego dziennikarza.

- To nie jest kryzys, przybędzie polski minister spraw zagranicznych i weźmie udział w szczycie - tak sytuację skomentował w telewizji i24 pełniący obowiązki ministra spraw zagranicznych Izraela Jisra’el Kac.

Premier Netanjahu wyraził swoje zdanie, zrobił to bardzo jasno. Jestem synem osób, które przeżyły Holokaust, jestem taki sam, jak każdy izraelski Żyd. Nie zapomnimy i nie wybaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z Niemcami

- dodał.

- Nikt nie będzie mówił nam, jak mamy się wypowiadać i jak upamiętniać naszych zmarłych - podsumował Kac.

Zobacz wideo
Więcej o: