Jan Olszewski spoczął na Powązkach. "Miał w życiu dwie miłości: żonę i ojczyznę"

Na Powązkach Wojskowych pochowano byłego premiera Jana Olszewskiego. Wcześniej w archikatedrze odbyła się msza święta. Następnie kondukt przeszedł przed Pomnik Powstania Warszawskiego, gdzie weterani i działacze opozycji antykomunistycznej pożegnali zmarłego polityka.

Były premier Jan Olszewski został w sobotę pochowany na Powązkach Wojskowych. Polityk zmarł 7 lutego w wieku 88 lat.

W warszawskiej archikatedrze o godz. 11 odprawiono mszę pogrzebową w intencji zmarłego. Następnie kondukt pogrzebowy przeszedł na plac Krasińskich, gdzie przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego, weterani i działacze opozycji antykomunistycznej pożegnali byłego premiera. Na trasie konduktu zmarłego żegnały tłumy Polaków.

Później trumna w asyście policji i szwadronu kawalerii została przewieziona na Cmentarz Wojskowy na Powązkach.

Żałoba narodowa po śmierci Jana Olszewskiego będzie obowiązywać do godz. 19 w sobotę.

Abp Gądecki: Jan Olszewski jawi się jako człowiek wiary i solidarności

Trumnę do warszawskiej archikatedry wnieśli żołnierze, a przed rozpoczęciem mszy żałobnej odegrano hymn polski. - Jan Olszewski miał w życiu dwie miłości: żonę i ojczyznę - mówił  rozpoczynając główne uroczystości jego siostrzeniec i chrześniak, biskup pomocniczy warszawski Michał Janocha. Odczytał też listy od kardynała Kazimierza Nycza, prymasa Polski Wojciecha Polaka i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski Stanisława Gądeckiego.

Nycz przebywający w Rzymie poinformował w nim, że odprawił za zmarłego mszę świętą przy grobie świętego Piotra, modlił się też za niego przy relikwiach Jana Pawła II. - Odszedł do pana wielki człowiek: powszechnie uznawany mecenas, propaństwowy polityk, a ostatnio słuchany komentator życia politycznego i społecznego. Był człowiekiem wiary i Kościoła. Człowiekiem jasnych i konsekwentnych przekonań i poglądów - wspominał abp Nycz.

- W osobie i życiu śp. Jana Olszewskiego – jak w soczewce – skupiło się wszystko to, co polskie, wszystko to, co patriotyczne i demokratyczne, wszystko to, co budowało silną i niepodległą Rzeczpospolitą, wszystko to, dzięki czemu naszej ojczyźnie udawało się wielokrotnie i skutecznie przeciwstawiać przygniatającej tyranii zła i powstawać z upadku

– napisał z kolei abp Stanisław Gądecki.

- Gdy dziś, wielu odnosząc się z pogardą do innych sięga po wszelkie sposoby, aby zabić w sobie resztki honoru i godności, a ojczyznę położyć w zastaw własnych interesów i nieuporządkowanych prywatnych ambicji, śp. Jan Olszewski jawi się jako prawdziwy symbol, człowiek wiary i solidarności, mąż stanu i polski patriota, człowiek odwagi, prawdy i uczciwości

- dodał. Całą treść listu można przeczytać na stronach Konferencji Episkopatu Polski

Biskup Michał Janocha odczytał również list od prymasa Polski Wojciecha Polaka. W liście prymas napisał, że Jan Olszewski był szlachetnym człowiekiem, wybitnym prawnikiem i politykiem bez reszty zatroskanym o sprawy Ojczyzny: Jako powstaniec, działacz opozycji, premier czy doradca prezydenta wykazywał się odwagą i szlachetnością serca - wspominał prymas. "Uczciwość, wierność swoim poglądom i najwyższym wartościom, troska o dobro i godność każdego człowieka oraz wrażliwość na ludzką krzywdę czyniły go godnym podziwu i uznania" - napisał.

Biskup Dydycz: Niektóre formacje polityczne zaczęły ogłaszać wojnę polsko - polską

Z kolei biskup senior diecezji drohiczyńskiej Antoni Dydycz w kazaniu podczas mszy powiedział m.in., że odszedł wielki człowiek i propaństwowy polityk. Wspominał też jego działalność opozycyjną i tą w wolnej Polsce.

Mówił też o tym, że "źle się zaczęło dziać w państwie polskim z powodu napięć politycznych i nadużyć zwłaszcza gospodarczych". Polemiki zaczęły przeradzać się w agresję, a "niektóre formacje polityczne zaczęły ogłaszać wojnę polsko - polską. Coś straszliwego, niegodnego Polki i Polaka. Polska prowadziła wojny i nieraz bardzo ciężkie. Nie zawsze zwyciężała, ale nigdy nie prowadziła wojny ze sobą. To potworne oszczerstwo nie znajdowało zgody w umyśle i sercu byłego premiera". 

- Wierzę, że wypowiemy serdeczną walkę wszystkim, którzy wmawiają nam, że jest wojna polsko-polska. Tak na pewno myśli pan Jan - podsumował Dydycz. 

Duda i Morawiecki na pogrzebie, Macierewicz z mocnym przemówieniem

W archikatedrze św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście pojawili się między innymi przedstawiciele władz - w tym premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda, parlamentarzyści i rodzina zmarłego.

Podczas mszy prezydent podziękował Janowi Olszewskiemu m.in. za "piękną służbę" dla Polski.

- Dziękujemy panu za wszystkie pańskie słowa, dziękujemy za rady - zawsze mądre i płynące z wiedzy oraz doświadczenia, zawsze wyważone, zawsze propolskie, zawsze propaństwowe (...) Proszę spoczywać w pokoju panie premierze, proszę patrzeć z satysfakcją na tę Polskę, którą pan zostawia

- podkreślił prezydent. 

Głos zabrał także Antoni Macierewicz, który m.in. chwalił dorobek rządu Jana Olszewskiego" wskazując, że bez niego "nie byłoby programu 500 plus, bezpiecznych granic, nowoczesnej armii i Wojsk Obrony Terytorialnej, likwidacji bezrobocia i wzrostu gospodarczego". Macierewicz mówił też o napisie "nienawiść" na zdjęciu twarzy byłego premiera.

- Wiemy, kogo nazywano olszewikami i oszołomami, to wszystko była cena, jaką płaciłeś. Krótko mówiąc: wiemy, jak i dlaczego narodził się język nienawiści, mający wyeliminować formację niepodległościową, której ty byłeś twórcą

- dodał były szef resortu obrony.

Czytaj także: Pogrzeb Jana Olszewskiego w Warszawie. Wyłączone ulice i zakazy parkowania

Jan Olszewski - premier w latach 1991-92 - w czasach PRL był obrońcą opozycjonistów w procesach politycznych. Po okresie premierostwa był między innymi doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W 2009 roku został odznaczony Orderem Orła Białego.

W piątek hołd Janowi Olszewskiemu oddawano w Kancelarii Premiera. W godzinach 10.00-19.00 w holu głównym budynku wystawiona była trumna z ciałem. Następnie przeniesiono ją do sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Starym Mieście w Warszawie, gdzie do godz. 6 rano w sobotę trwało czuwanie modlitewne.