Kiedy komentarz PiS ws. "koperty Kaczyńskiego"? Beata Mazurek każe uzbroić się w cierpliwość

Beata Mazurek na sejmowym korytarzu została poproszona o komentarz do zeznań Geralda Birgfellnera. Do meritum jednak się nie odniosła. - Proszę wybaczyć, ale my naprawdę nie zaczynamy dnia od czytania "Gazety Wyborczej" - powiedziała dziennikarzom.
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" opublikował zeznania, które w prokuratorze złożył austriacki biznesmen Gerald Birgfellner. Wynika z nich, że Jarosław Kaczyński miał go przekonać do wręczenia 50 tys. zł dla Rafała Sawicza. To były ksiądz, który po śmierci abp. Tadeusza Gocłowskiego dołączył do rady Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. Za pieniądze Sawicz miał podpisać uchwałę, dzięki której możliwe byłoby wybudowanie wieżowca w Warszawie. 

Sprawa od rana rozgrzewa opinię publiczną. Jacek Sasin nazwał publikację "próbą dyskredytacji lidera PiS", a Andrzej Zybertowicz, dorada prezydenta Dudy stwierdził, że Birgfellner został wplątany w "operację propagandową". Oficjalnego stanowiska partia jednak nadal nie wystosowała. 

O odniesienie się do tematu zeznań Birgfellnera dziennikarze w Sejmie poprosili Beatę Mazurek. Wygląda na to, że na oświadczenie jeszcze trochę możemy poczekać. - W stosownym czasie komentarz na pewno będzie. My naprawdę nie zaczynamy dnia od czytania "Gazety Wyborczej".Cierpliwości - powiedziała.

Więcej o: