Gronkiewicz-Waltz o zarzutach PiS po aferze taśmowej: Kaczyński chciał na kogoś zrzucić winę

- Myślę, że Jarosław Kaczyński chciał na kogoś zrzucić winę - mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz o zarzutach PiS, jakoby władze Warszawy nielegalnie odrzuciły wniosek o wydanie zgody na budowę wieżowca przy Srebrnej. Jak dodała w "Faktach po Faktach" w TVN24, przerzucanie odpowiedzialności na innych to "zasada funkcjonowania PiS".
Zobacz wideo

Była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz była gościem "Faktów po Faktach" w TVN 24. Została zapytana między innymi o zarzuty wobec władz Warszawy, które zostały sformułowane przez Prawo i Sprawiedliwość po ujawnieniu przez "Gazetę Wyborczą" tzw. "taśm Kaczyńskiego". Przypomnijmy, że zdaniem prezesa PiS warszawski ratusz nielegalnie odrzucił wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy wieżowca przy Srebrnej.

Gronkiewicz-Waltz: Kaczyński chciał na kogoś zrzucić winę

Była prezydent Warszawy zapewniła, że zarzuty prezesa PiS są nieprawdziwe, a odmowa na wydanie zgody na budowę była spisana w wielostronicowej dokumentacji. 

- Myślę, że Jarosław Kaczyński chciał na kogoś zrzucić winę. Może chciał się PR-owo wycofać - powiedziała Gronkiewicz-Waltz w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską..

Jak dodała, jeśli Jarosław Kaczyński ma wątpliwości co do legalności odrzucenia wniosku, może napisać odwołanie.

Oni przerzucają winę, a nie mają racji. Bo przecież to nigdy nie jest wina PiS-u ani Jarosława Kaczyńskiego, który przecież zawsze jest poza wszelkimi podejrzeniami. Zawsze. W związku z tym muszą znaleźć winnego. Taka jest zasada funkcjonowania Prawa i Sprawiedliwości

- skwitowała Gronkiewicz-Waltz.

Była prezydent już wcześniej apelowała do Prawa i Sprawiedliwości, by nie zarzucano jej łamania prawa w kontekście odmowy wydania zgody na zabudowę przy Srebrnej. Na Twitterze podkreślała, że zgody nie wydano ze względu na tak zwany brak dobrego sąsiedztwa (zdaniem ratusza przy Srebrnej nie było warunków na postawienie 190-metrowego budynku z powodu znajdującej się w pobliżu innej, wysokiej zabudowy).

Czytaj więcej na temat "taśm Kaczyńskiego" ujawnionych przez "GW":

Taśmy Kaczyńskiego. Nowe nagranie "pokazuje absolutne jednowładztwo Kaczyńskiego w Srebrnej" 

Barbara Skrzypek, czyli pani Basia od Kaczyńskiego, pracowała dla wysokich urzędników z PZPR

Kuzyn Kaczyńskiego o "taśmach": Birgfellner mnie w to wkręcił. Nic mnie nie łączy ze sprawą Srebrnej

Jarosław Kaczyński wreszcie przerywa milczenie. Prezes PiS o taśmach: Tam przecież nic nie ma

Więcej o: