Rzeczniczka PiS o dokumencie ujawnionym przez "Wyborczą": Taką fakturę każdy może wystawić każdemu

Na jaw wychodzą kolejne fakty w kwestii "taśm Kaczyńskiego". "Gazeta Wyborcza" opublikowała fakturę, którą austriacki biznesmen wystawił na spółkę Srebrna. Jednak dla Beaty Mazurek "nie jest ona podstawą do dokonania płatności".
Zobacz wideo

W czwartek "Gazeta Wyborcza" opublikowała fakturę, którą austriacki biznesmen Geralda Birgfellnera wystawił na spółkę Srebrna na kwotę ponad 1,5 mln złotych. Została ona wystawiona jeszcze przed spotkaniem z czerwca 2018 roku, kiedy biznesmen usłyszał, że nie otrzyma żadnych pieniędzy. Jak zaznaczył dziennik, istnieją w sumie cztery faktury - wszystkie są w posiadaniu prokuratury.

Beata Mazurek komentuje

Opublikowaną fakturę skomentowała m.in. rzecznik prasowa PiS Beata Mazurek. Według niej faktura ta nie jest podstawą do wypłacenia należności, bo "w niej nie wiadomo, o co chodzi". "Taką fakturę każdy może wystawić każdemu" - napisała na Twitterze.

Z kolei Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta Andrzeja Dudy, przekonywał na antenie radia TOK FM, że faktura "z formalnego punktu widzenia jest ułomna", ponieważ nie jest podpisana. Tymczasem od 2004 roku, a więc od 15 lat, faktury VAT nie muszą być podpisywane.

Więcej o: