Bielan u Olejnik i kłótnia o "taśmy Kaczyńskiego". "Co nas to obchodzi", "robilibyście aferę"

Adam Bielan w "Kropce nad i" zasugerował, że media zajmują się "taśmami Kaczyńskiego" ze względu na postać prezesa PiS i wynika to z ich "zaangażowania politycznego". Doprowadziło to do kłótni z prowadzącą Moniką Olejnik.
Zobacz wideo

"Kropce nad i" w TVN24 gościem Moniki Olejnik był wicemarszałek Senatu Adam Bielan, a głównym tematem - "taśmy Kaczyńskiego". W pewnym momencie rozmowy Olejnik stwierdziła, że cała sprawa nie jest ciosem od "Gazety Wyborczej", a ze strony powinowatego prezesa Prawa i Sprawiedliwości, co doprowadziło do kłótni.

Bielan zareagował, że są inne zarzuty dotyczące finansów z ostatniego czasu, jak w przypadku środków partii Wiosna Roberta Biedronia. Sugerował, że skoro media tak chętnie przyglądają się przejrzystości, to właśnie powinny zwrócić uwagę na Wiosnę. Przypomniał też inne rewelacje sprzed lat.

Czy pani pamięta, jak Paweł Piskorski, wieloletni współpracownik Donalda Tuska powiedział publicznie, że Donald Tusk otrzymywał pieniądze z Niemiec w reklamówkach? W latach 90. gdy był liderem KLD? Czy Pani, "Gazeta Wyborcza", TVN24 robiły analizy przez wiele tygodni, skąd to się wzięło?

- obruszył się Adam Bielan, dodając przy tym, że wtedy "nie było żadnej afery w mediach".

Bielan krytycznie o mediach. "Co pan opowiada, co nas to obchodzi?!"

- Proszę mnie nie przekonywać, że to co robi "GW", czy nawet państwa stacja, nie wynika z waszego zaangażowania politycznego - stwierdził wicemarszałek Senatu.

Na to zareagowała szybko Monika Olejnik, odparowując:

Chciałam panu powiedzieć, że gdyby na miejscu Jarosława Kaczyńskiego był Donald Tusk i jego powinowaty (...) to jestem przekonana, że też byśmy się tym zajmowali. Pan z chęcią by się o tym wypowiadał, mówiłby pan, że to skandal.

Wicemarszałek rzucił tylko, że "nie chce mu się wierzyć" w takie deklaracje dziennikarki, a prowadząca odpowiedziała, by jej nie obrażał.

Na koniec doszło do jednej szybkiej wymiany zdań:

- Gdyby powinowaty otrzymałby te pieniądze, robilibyście aferę z tego, że Jarosław Kaczyński zmusił zarząd spółki Srebrna do wypłacenia tych pieniędzy - mówił Adam Bielan. - Co pan opowiada, co nas to obchodzi?! - odpowiedziała Olejnik.

- Co was to obchodzi? Żyjecie tą sprawą, niczym innym nie żyjecie - odparował wicemarszałek Senatu.

Zobacz wideo