Decyzja Rady ECS niewystarczająca dla ministerstwa. "Czekamy na oficjalne stanowisko"

Decyzja Rady ECS okazała się niewystarczająca dla Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Resort przekazał, że mimo odrzucenia propozycji ws. dotacji dla instytucji, wciąż czeka na oficjalne decyzje prezydenta Gdańska i marszałka.
Zobacz wideo

Rada Europejskiego Centrum Solidarności odrzuciła w sobotę propozycję Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Resort chciał, by miasto Gdańsk, MKiDN i woj. pomorskie miały wpływ na to, jak działa ta instytucja. Według Rady, przyjęcie propozycji prowadziłoby do podziału instytucji i wyodrębnienia specjalnej części podlegającej ministrowi. Uchwałę odczytano na konferencji prasowej w Gdańsku.

W reakcji na tę decyzję Ministerstwo Kultury, kierowane przez wicepremiera Piotra Glińskiego, zamieściło krótki wpis na Twitterze, w którym odniosło się do sprawy.

Czekamy na oficjalne stanowisko współorganizatorów Europejskiego Centrum Solidarności, czyli prezydenta Gdańska i marszałka województwa pomorskiego ws. propozycji MKiDN dotyczących przyszłego finansowania ECS

- napisano na profilu resortu.

Rada ECS odrzuciła propozycję Glińskiego. Władysław Frasyniuk: Jest dla nas obraźliwa

Sellin odpiera zarzuty. Pisze o "wojnie politycznej"

O wiele bardziej szczegółowe wyjaśnienia opublikował natomiast na Facebooku wiceminister kultury Jarosław Sellin, jeszcze przed ogłoszeniem decyzji Rady ECS.

Przypomnę, iż Rząd RP poprzez MKiDN był do tej pory głównym finansującym ECS. Obecnie, pomimo braku realnego wpływu na zarządzanie i funkcjonowanie, wciąż wywiązujemy się w 100% z zawartej umowy. Mało tego, przez ostatnie lata cierpliwie wspieraliśmy ECS, licząc na to że instytucja w końcu zrozumie jak ważnym elementem jest otwarcie się na wszystkie a nie wybrane środowiska Solidarności. (...) Liczę jednak na opamiętanie ze strony polityków samorządowych i powrót do rozmów w duchu rzeczywistego dialogu.

- opisywał wiceminister, zapewniając, że jego resort wciąż liczy na "opamiętanie i konstruktywną dyskusję". Wskazał też, że sam dialog został zaburzony "przez przeniesienie go w świat medialny" przez rozmówców ministerstwa i zamienił się w "kolejną niepotrzebną wojnę polityczną".

Spór o ECS

Cała sprawa dotyczy dotacji Ministerstwa Kultury dla Europejskiego Centrum Solidarności. ECS w ostatnich latach otrzymywało dotację podmiotową na poziomie ponad 7 milionów złotych. W październiku 2018 roku MKiDN podjęło decyzję o powrocie w 2019 roku do podstawowej kwoty dotacji w wysokości 4 milionów, uzasadniając że taka kwota jest zapisana w umowie o współprowadzeniu instytucji i zgodna z aneksem z 2013 roku.

W sobotę po godz. 18 zakończyła się natomiast akcja, która miała na celu zebrać "brakujące" 3 miliony złotych dla ECS. Wspomnianą kwotę udało się zebrać w zaledwie kilkadziesiąt godzin.

Resort wskazał, że zwiększenie dotacji będzie możliwe poprzez podpisanie nowego aneksu do umowy założycielskiej. W nim zawarto takie propozycje: ministerstwo kultury będzie miało prawo do wskazywania wicedyrektora ECS (dyrektora wskazuje Miasto Gdańsk); proponuje również utworzenie w ramach instytucji Działu im. Anny Walentynowicz z zespołem ok. 10 osób (przy obecnym zatrudnieniu w ECS na poziomie ponad 60 osób).