Czym zajmuje się Instytut im. Lecha Kaczyńskiego? W tle tajne spotkania prezesa z politykami PiS

Oficjalnie - miejsce upamiętnienia zmarłego w Smoleńsku polskiego prezydenta. Nieoficjalnie - również miejsce kuluarowych spotkań prezesa PiS. Instytut im. Lecha Kaczyńskiego od lat owiany jest tajemnicą, a o jego bieżącej działalności wiadomo niewiele.
Zobacz wideo

O Instytucie im. Lecha Kaczyńskiego ponownie zrobiło się głośno po wtorkowej publikacji "Gazety Wyborczej". Prezes PiS Jarosław Kaczyński w nagranej rozmowie mówił o planach budowy dwóch wież przy ul. Srebrnej w Warszawie. Za inwestycję miała odpowiadać spółka Srebrna, której głównym udziałowcem jest właśnie Instytut.

Co o Instytucie mówią oficjalne dane? Z Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że prezesem jest Barbara Czabańska, była żona posła PiS i przewodniczącego Rady Mediów Narodowych Krzysztofa Czabańskiego. Członkiem zarządu jest Adam Lipiński, poseł PiS, sekretarz stanu w KPRM i od wielu lat bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego.

Do rady fundacji należą prezes PiS Jarosław Kaczyński, poseł Krzysztof Czabański i trójmiejski duchowny ks. Rafał Sawicz.

Izba Pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego

Instytut zarejestrowany jest przy ul. Srebrnej 16, jednak jego rzeczywista siedziba znajduje się na Żoliborzu, w pobliżu domu prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

W środku znajduje się m.in. Izba Pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jak czytamy na stronie internetowej Instytutu, Izba to "ważny ośrodek myśli intelektualnej, forum wymiany opinii, poglądów i idei, a także prezentacji szeroko rozumianej twórczości nawiązującej do osoby i dorobku Lecha Kaczyńskiego". W Izbie zgromadzone są pamiątki z okresu prezydentury, w tym dokumenty, zdjęcia i medale.

Kustoszem Izby jest dr Wojciech Stańczak, poeta i tłumacz. W działalności Instytutu uczestniczą też wolontariusze.

"Bardzo ważną formę działalności Izby Pamięci stanowią spotkania, prelekcje, wykłady i wieczory autorskie, których myślą przewodnią są odniesienia do działalności publicznej Prezydenta oraz jego spuścizny politycznej i intelektualnej. Towarzyszą im komentarze ekspertów, ożywione dyskusje i występy artystyczne" - czytamy na stronie internetowej.

I rzeczywiście - na stronie internetowej można zobaczyć relacje m.in. z seminariów pod hasłem "Bezpieczeństwo energetyczne Polski" lub "Koncepcja strategii podatkowej". Ostatnie zdjęcia pochodzą z 2016 r. Na fotografiach widać m.in. ówczesnego wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Tyle mówią oficjalne źródła.

Instytut miejscem spotkań polityków PiS

Jak podaje OKO.press, wejście do Instytutu, a także Izby, która mogłaby się wydawać z założenia miejscem otwartym, jest ściśle ograniczone. Zgodę na wstęp mają tylko osoby zatwierdzone przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Trudności z wejściem mają nawet media sprzyjające Zjednoczonej Prawicy. OKO.press opisuje, że wnętrze Instytutu jest "skromne". 

To właśnie w niepozornym budynku Instytutu miały odbywać się spotkania Jarosława Kaczyńskiego w 2012 r. z politykami PiS w związku z przedstawieniem gabinetu cieni i kandydatury Piotra Glińskiego na premiera technicznego. Trzy lata później w Instytucie prezes PiS miał spotkać się z prezydentem Andrzejem Dudą kilka tygodni po jego zaprzysiężeniu na stanowisko.

Skąd Instytut czerpie środki na działalność? M.in. ze środków pochodzących ze spółki Srebrna, zajmującej się zarządzaniem dwiema nieruchomościami w Warszawie.

Ze sprawozdań, do których dotarło OKO.press, wynika, że w 2011 r. Instytut wydał niemal 48 tys. zł na przygotowanie raportu opisującego okoliczności katastrofy smoleńskiej. Rok później 63,6 tys. zł wydano na ekspertyzę lekarsko-sądową dotyczącą oględzin zwłok ofiar katastrofy. W 2013 r. Instytut miał sfinansować kwotą 110 tys. zł jeden z numerów tygodnika "w Sieci". W tym samym roku miał przekazać 20 tys. zł na konto Fundacji Misji Publicznej, założonej przez kuzyna prezesa PiS Jana Marię Tomaszewskiego. Rok później dofinansował fundację znów tą samą kwotą.

Zobacz wideo
Więcej o: