Rzeczniczka PiS broniła Kaczyńskiego, ale zaliczyła wpadkę. "Od lat walczy z uczciwością"

Na konferencji prasowej rzeczniczka PiS Beata Mazurek tłumaczyła, że ujawnione przez "Gazetę Wyborczą" nagrania z udziałem Jarosława Kaczyńskiego "niczego nie dowodzą" i nie uderzają w prezesa PiS. Zaliczyła jednak wpadkę, która nie uszła uwadze komentatorów i opozycji.
Zobacz wideo

Po publikacji "Gazety Wyborczej" o interesach spółki Srebrna i tzw. "taśmach Kaczyńskiego" konferencję prasową zorganizowali rzeczniczka PiS Beata Mazurek oraz Ryszard Terlecki. Podczas wystąpienia zgodnie twierdzili, że doniesienia "GW" "niczego nie dowodzą", bo okazały się "wielkim niewypałem".

-  Nie ma absolutnie żadnego dowodu na jakiekolwiek nielegalne działania polityków PiS czy prezesa Kaczyńskiego. Prezes Kaczyński podczas tej rozmowy tak naprawdę ujawnia całą prawdę o tym, jak Platforma rządziła w Warszawie - mówiła rzeczniczka klubu PiS.

"Jarosław Kaczyński od lat walczy z uczciwością w życiu publicznym"

Uwagę komentatorów na Twitterze i polityków opozycji przykuło jednak przejęzyczenie Beaty Mazurek, która doprecyzowując stanowisko PiS w kwestii taśm powiedziała:

Jeszcze jedną rzecz chciałam państwu powiedzieć. Że zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak i Jarosław Kaczyński od lat walczy z uczciwością w życiu publicznym i z korupcją. Tutaj absolutnie nic się nie zmieniło.

Jej przejęzyczenie skomentował między innymi poseł Platformy Obywatelskiej, Marcin Kierwiński.

"Przez przypadek rzecznik Mazurek szczerze o Kaczyńskim 'Jarosław Kaczyński od lat walczy z uczciwością w życiu publicznym'. Można dodać że walczy skutecznie niestety" - napisał na Twitterze.

"Beata Mazurek: 'Zarówno Prawo i Sprawiedliwość i Jarosław Kaczyński od lat walczy z uczciwością w życiu publicznym'. Nic dodać , nic ująć!" - napisał Robert Biedroń.

"Tako rzecze rzecznik PiS" - dodała Hanna Lis.

Publikacja "GW" o taśmach Kaczyńskiego

We wtorkowej "Gazecie Wyborczej" opublikowano treść rozmów, które prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński prowadził w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej z Grzegorzem Tomaszewskim i austriackim deweloperem Geraldem Birgfellnerem. Z nagrań wynika, że Jarosław Kaczyński prowadził rozmowy w imieniu spółki Srebrna  - Inwestycja dotycząca budowy dużego wieżowca w Warszawie miałaby zostać wznowiona po ewentualnej wygranej kandydata PiS.

Czytaj więcej na temat taśm ujawnionych przez "GW":

Więcej o: