Barbara Skrzypek. Kim jest "Pani Basia" z taśm Kaczyńskiego?

Taśmy Kaczyńskiego. Kim jest "pani Basia", która opiekuje się istotnymi dla prezesa PiS dokumentami?
Zobacz wideo

W ujawnionej rozmowie Jarosława Kaczyńskiego kilkukrotnie wspomniana zostaje tajemnicza "pani Basia". Jej imię pada przy okazji rozmów o rożnego rodzaju dokumentach, m.in. o uchwałach i kosztorysach istotnych dla inwestycji spółki Srebrna. Kim jest ta osoba?

Barbara Skrzypek - kim jest "pani Basia" z taśm Kaczyńskiego?

Po raz pierwszy o Barbarze Skrzypek, sekretarce Kaczyńskiego, zrobiło się głośniej, gdy w styczniu 2017 roku na YouTubie pojawił się program satyryczny "Ucho prezesa", w którym rolę pani Basi odegrała aktorka Izabela Dąbrowska. To właśnie wtedy o istnieniu Barbary Skrzypek wielu z nas usłyszało po raz pierwszy. Okazało się, że komediowa postać ma swój pierwowzór w rzeczywistości, który nazywany jest jedną z najbardziej tajemniczych postaci w polskiej polityce i najważniejszą kobietą PiS-u.

Barbara Skrzypek współpracuje z Jarosławem Kaczyńskim od 1990 roku. Po raz pierwszy ich zawodowe ścieżki przecięły się w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy, której szefem był dzisiejszy prezes PiS-u. Od tamtej pory są nierozłącznym duetem - pani Basia zawiaduje kalendarzem Jarosława Kaczyńskiego, dba o jego dobre samopoczucie, odprawia niechcianych gości i sprawuje pieczę nad wieloma dokumentami ważnymi dla prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Barbara Skrzypek jest podobno wierną powierniczką sekretów lidera partii, którą uważa on za przyjaciela. Jest dyrektorem biura prezydialnego PiS oraz szefową kancelarii prezesa, ale co ważniejsze dla ujawnionej przez "Gazetę Wyborczą" sprawy inwestycji dwóch wieżowców, które miały stanąć w Warszawie, Barbara Skrzypek jest także pełnomocniczką Instytutu Lecha Kaczyńskiego i właścicielką niewielkich udziałów w Srebrnej.

Taśmy Kaczyńskiego. Wstrzymany projekt "Srebrna Tower"

Przypomnijmy, że w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej" została opublikowana rozmowa Jarosława Kaczyńskiego z Grzegorzem Tomaszewskim i Geraldem Birgfellnerem na temat dwóch wieżowców, które miały stanąć w Warszawie. Za tę inwestycję odpowiada spółka Srebrna. We wnętrzu wieżowców, które miały mieć 190 metrów wysokości, chciano stworzyć hotel, powierzchnie biurowe oraz siedzibę Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego - fundacji, która jest właścicielem spółki Srebrna. Projekt "Srebrna Tower" został jednak wstrzymany - zdaniem Jarosława Kaczyńskiego ze względu na politykę, w tym publikacje w mediach, rządzącą w stolicy opozycję oraz Jana Śpiewaka, który tropił nieprawidłowości związane z tą inwestycją.