Agnieszka M. zatrzymana przez CBA. W 2017 r. nie dała harcerzom odczytać apelu na Westerplatte

Agnieszka M. jest jedną z sześciu zatrzymanych przez CBA w poniedziałek osób. Kobieta w 2017 roku powstrzymała harcerzy przed odczytaniem tradycyjnego apelu na Westerplatte. W zastępstwie wysłano wtedy żołnierza.
Zobacz wideo

W poniedziałek CBA zatrzymało byłego rzecznika MON Bartłomieja M. oraz pięć innych osób w związku z nadużyciami w Ministerstwie Obrony Narodowej i Polskiej Grupie Zbrojeniowej. 

CBA zatrzymało Agnieszkę M. 

Jak ustaliło TVN24.pl, jedną z zatrzymanych przez CBA jest Agnieszka M., była pracownica MON. O kobiecie zrobiło się głośno po budzącym duże wątpliwości incydencie, do którego doszło podczas obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte w 2017 roku. 

Na Westerplatte Apel Poległych miał zostać odczytany przez przedstawiciela Związku Harcerstwa Polskiego, jednak - jak podaje trójmiejska "Gazeta Wyborcza" - tak się nie stało. Do mównicy nie został dopuszczony harcmistrz Artur Lemański, zamiast niego wysłano żołnierza z żandarmerii wojskowej. Na nagraniu widać Agnieszkę M., która powstrzymuje harcmistrza tuż przed wystąpieniem. 

Czytaj więcej: Harcerz nie mógł odczytać apelu na Westerplatte. Kancelaria Dudy chce wyjaśnień od MON

Kancelaria Prezydenta zwróciła się wtedy do MON z prośbą i wyjaśnienie sytuacji. Dwa dni wcześniej resort wydał oświadczenie, z którego wynikało, że wszystko przebiegło zgodnie z planem. Ministerstwo nie potwierdzało ani nie zaprzeczało, że złamano ustalenia z władzami Gdańska i ZHP.

Wśród zatrzymanych jest także Radosław O., były członek zarządu spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Mężczyzna był związany z apteką Aronia w Łomiankach, w której Bartłomiej M. pracował zanim zaczął pracę w resorcie obrony narodowej. Radosław O. jest mężem właścicielki "Aronii".

CBA zatrzymało sześć osób

W poniedziałek rano CBA zatrzymało sześć osób m.in. pod zarzutem powoływania się na wpływy w MON w celu czerpania osobistych korzyści. Wśród zatrzymanych jest były rzecznik prasowy MON Bartłomiej M., były członek zarządu spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Radosław O., były parlamentarzysta Mariusz Antoni K., a także trzej byli pracownicy MON oraz spółki PGZ.

Śledztwo dotyczy niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez spółkę PGZ S.A. W ocenie śledczych doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej.