Prokuratorzy chcą odwołania Ziobry. "Jesteśmy wykorzystywani jako narzędzie walki politycznej"

Prokuratorzy z "Lex Super Omnia" podjęli uchwały zawierające szereg zarzutów pod adresem kierownictwa prokuratury. Piszą m.in. o szykanach, wykorzystywaniu śledczych w walce politycznej czy ustawie z 2016 r., która "zniweczyła niezależność prokuratury". Domagają się też ustąpienia ze stanowisk Zbigniewa Ziobry i Bogdana Święczkowskiego.
Zobacz wideo

Stowarzyszenie Prokuratorów "Lex Super Omnia" podjęło na sobotnim walnym zebraniu trzy uchwały. Pierwsza z nich dotyczy "nadużyć władzy i szykanowaniu prokuratorów".

Prokuratorzy biją w Zbigniewa Ziobrę i piszą o szykanach

Autorzy uchwały na początku nadmieniają, że prawo do zrzeszania się jest jedną z podstawowych wartości w państwie demokratycznym. Podają też konkretne regulacje, m.in. zawarte w konstytucji, które stanowiły podstawę powołania ich stowarzyszenia. Prokuratorzy przypominają też powód powstania "Lex Super Omnia" - jest nią przyjęta w styczniu 2016 r. ustawa "niwecząca niezależność prokuratury i prokuratorów".

Autorzy uchwały stwierdzają w niej, że powstanie ich organizacji spotkało się z nieprzychylną reakcją kierownictwa, które "korzystając z dostępnych instrumentów prawnych inwigilowało proces jej rejestracji, a następnie systematycznie i konsekwentnie eliminowało członków oraz sympatyków stowarzyszenia ze wszystkich gremiów". 

Prokuratorzy przywołują konkretne przypadki "szykan" ze strony władz organu, m.in. sprawę odwołania delegacji z Prokuratury Regionalnej w Poznaniu do Prokuratury Krajowej dwóch pań prokurator, które "oponowały wobec polecenia przełożonych, wydanych w sprawie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza". Chodzi o sprawę prokurator Magdaleny Feist i Hanny Grzeszczyk. Feist w odmówiła w 2016 r. złożenia apelacji dotyczącej decyzji, by umorzyć postępowanie toczone ws. oświadczeń majątkowych Adamowicza. Natomiast Grzeszczyk apelację złożyła, ale wyraźnie w niej zaznaczyła, że takie było polecenie przełożonych. 

Przykładów w uchwale jest więcej. Dalej czytamy: "Jaskrawym przykładem zastosowania quasi kary dyscyplinarnej jest jeden z prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Warszawie, którego z osobistych pobudek Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski pozbawił szansy powołania na stanowisko sędziego i delegował z prokuratury okręgowej do prokuratury rejonowej. Czas pokazał, że w istocie na stałe". 

Prokuratorzy żalą się też, że "niemal każde publiczne wystąpienie członków Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex super omnia” wyjaśniane jest w trybie przepisów o odpowiedzialności dyscyplinarnej". "W aktualnej sytuacji politycznej, ustawa Prawo o prokuraturze jest traktowana przez kierownictwo prokuratury jako akt prawny ważniejszy od Konstytucji i stała się narzędziem ograniczania działalności" - czytamy w uchwale.

Prokuratura jako narzędzie walki politycznej

Druga uchwała dotyczy - jak piszą jej autorzy - "wykorzystywania prokuratury jako narzędzia do walki politycznej". Autorzy uchwały wprost krytykują połączenie stanowisk prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości oraz fakt, że został nim aktywny polityk, który "w toku dotychczasowej działalności pokazał, iż obce są mu standardy demokratycznego państwa prawa, niezależności, obiektywizmu oraz bezstronności prokuratury".

Stowarzyszenie stwierdza także, że "bezprecedensowa wymiana kadrowa, zainicjowana degradacją 113 prokuratorów (...) miała na celu stworzenie posłusznej, dyspozycyjnej kadry prokuratorskiej, motywowanej rozbudowanym i niezwykle kosztownym dla budżetu państwa systemem awansowo – nagrodowym". To, zdaniem prokuratorów, doprowadziło do skonstruowania "bezwolnej instytucji publicznej, w której niezależność ma wymiar fasadowy". W uchwale zwracana jest uwaga, że "polityk z przyznanymi mu przez ustawodawcę dużymi uprawnieniami w zakresie prowadzenia postępowań przygotowawczych, decyduje o miejscu jego prowadzenia, wszczęciu lub zaniechaniu jego wdrożenia, czasie zakończenia, jak i treści wydanych decyzji merytorycznych". To prowadzi z kolei, według autorów dokumentu, prowadzi do "propagandowego wykorzystywania urzędu prokuratury".

Na końcu uchwały "Lex Super Omnia" domaga się m.in. ustąpienia z funkcji prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry oraz prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego.

W kolejnej uchwale prokuratorzy krytykują wynagrodzenia urzędników prokuratur. Stwierdzają, że "liczba i charakter wpływających do prokuratur spraw oraz rodzaj zadań nałożonych na urzędników i innych pracowników powoduje stale powiększający się zakres ich obowiązków i wymusza wykonywanie zwiększonej ilości niezbędnych czynności administracyjnych, technicznych i organizacyjnych". Jak czytamy, prowadzi do zaniechania lub niemożności realizacji przez urzędników niektórych zadań. "Tymczasem za ciężką, odpowiedzialną i ważną z punktu widzenia sprawnego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości pracę, pracownicy administracyjni otrzymują wynagrodzenie uwłaczające godności i etosowi zawodu urzędnika prokuratury, co skutkuje rezygnowaniem ze służby wykwalifikowanej, z długoletnim stażem, kadry" - twierdzą autorzy uchwały.

Prokuratorzy stwierdzają, że przeznaczanie wysokich nakładów finansowych na "nagrody, dodatki specjalne dla prokuratorów, ryczałty mieszkaniowe podróże służbowe czy też zakup niezwykle kosztownej nowej siedziby prokuratury" budzi frustrację i zgorzknienie urzędników i pracowników prokuratury w związku z niewielkim wzrostem ich wynagrodzeń. To budzi zastrzeżenia tym bardziej, że w latach 2017 i 2018 budżet prokuratury był o ponad 500 milionów zł wyższy niż w 2015 roku, a w ustawie budżetowej na 2019 rok różnica ta wynosi już ponad 700 milinów zł.

W całości wszystkie uchwały można przeczytać na stronie stowarzyszenia "Lex Super Omnia".

Więcej o: