PiS chce znowelizować Kodeks Wyborczy. To sposób na pozbycie się prezydent Hanny Zdanowskiej

Posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt zmian w Kodeksie Wyborczym. Wygląda na to, że najważniejsza ze zmian jest reakcją na sprawę Hanny Zdanowskiej i jej kary grzywny. Jeśli nowelizacja wejdzie w życie, bierne prawo wyborcze zostanie ograniczone.
Zobacz wideo

Na stronach Sejmu pojawił się projekt nowelizacji Kodeksu Wyborczego, autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości. W znowelizowanej ustawie posłowie PiS proponują, kilka modyfikacji, których pojawienie się jest zapewne odpowiedzią na sprawę prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej, która mimo tego, że została skazana na karę grzywny za poświadczenie nieprawdy, mogła startować w wyborach.

Projekt PiS zmienia art. 11 Kodeksu Wyborczego, w którym doprecyzowuje, kto nie może korzystać z biernego prawa wyborczego (nie może kandydować w wyborach). Jak dotąd ten zakaz obejmował te osoby, które były skazane na karę pozbawienia wolności.

Po zmianach proponowanych przez PiS zakaz znacząco się rozszerzy:

Nie ma prawa wybieralności w wyborach osoba: skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe, z tym, że w przypadku wyborów, o których mowa w § 1 pkt 6 skazana prawomocnym wyrokiem sądu za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe

Zmiany w Kodeksie Wyborczym autorstwa PiS

Z projektu wynika, że zmieni się czas, jaki wójt ma na to, by podjąć decyzję o wpisaniu do rejestru wyborców osoby, która z takim wnioskiem wystąpiła.

To z kolei zapewne pokłosie wydarzeń z wyborów samorządowych w 2018 roku - wtedy część wyborców nie uwzględniła trzydniowego terminu, jaki na podjęcie decyzji o dopisaniu do rejestru ma organ gminy, a same gminy mogły wspomnianego terminu nie dotrzymać.

Teraz - zgodnie z projektem - ma to być pięć dni, a we wniosku składanym o dopisanie do spisu wyborców należy też podać adres czasowego przebywania. To ma ułatwić pracę urzędnikom - mając ten adres mogą szybciej przekazać decyzję o dopisaniu do rejestru.

Doprecyzowano również, że osoby spokrewnione z kandydatami w wyborach mogą zasiadać w komisjach wyborczych, jednak musi być to poza okręgiem, w którym kandyduje spokrewniona z nimi osoba.

Więcej o: