Poranna rozmowa Gazeta.pl z Bartoszem Arłukowiczem (23.01.2019)

Gościem porannej rozmowy Gazeta.pl był Bartosz Arłukowicz. Były minister zdrowia w rządzie PO-PSL mówił m.in. o materiałach, które ukazały się w TVP po śmierci Pawła Adamowicza, odniósł się także do słów jego żony o "grillowaniu" jej męża.
Zobacz wideo

Gościem porannej rozmowy Gazeta.pl w środę był Bartosz Arłukowicz. W rozmowie z Piotrem Maślakiem skomentował m.in. wtorkową wypowiedź żony Pawła Adamowicza dla "Faktów". Magdalena Adamowicz powiedziała, że jej mąż był "grillowany" przez TVP.

To poruszająca rozmowa. (…) Żona Pawła Adamowicza opisała rzeczywistość ich ostatnich lat. Wszyscy widzieliśmy, co TVP robiła z Adamowiczem. Takich osób zresztą było więcej, np. prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

 - powiedział Arłukowicz.

Bartosz Arłukowicz w Gazeta.pl o TVP: To obrzydliwe, co ci goście robią

Były minister zdrowia w rządzie PO-PSL odniósł się też do materiału "Wiadomości" TVP, gdy autorzy materiału, cytując słowa o. Wiśniewskiego o "człowieku budującym karierę na kłamstwie", pokazali Donalda Tuska.

To po prostu obrzydliwe, co ci goście robią. Udowadniają, że dno nie ma dna

- skomentował.

Polityk odniósł się także do decyzji PO, że członkowie partii nie będą chodzili do TVP.
- Przestaliśmy uczestniczyć w TVPiS. Ja od 2015 roku nie poszedłem tam ani razu. Nie wolno występować w telewizji, która przekracza wszelkie granice. Nie można dyskutować z kłamstwem, mówionym czarno na białym.

Bartosz Arłukowicz powiedział też kilka słów na temat mowy nienawiści w przestrzeni publicznej. - Ta nienawiść nie wzięła się znikąd. Siedzę blisko mównicy, byłem świadkiem gdy Jarosław Kaczyński krzyczał i wyzywał nas z mównicy od kanalii i morderców. Trzeba to cytować. Jarosław Kaczyński nie ma prawa wyzywać ludzi. Nie wolno mu więcej - powiedział.

Na pytanie, jak walczyć z mową nienawiści, Arłukowicz powiedział, że "najpierw trzeba zacząć od siebie". - Dzisiaj w Polsce u władzy są ludzie, którzy mają odwagę pokazywać palcem, kto jest dobrym, a kto złym patriotą.Lepszy sort, gorszy sort - powiedział. - Premier kilka tygodni temu na imprezie u Rydzyka powiedział, że :"my tu zebrani kochamy Polskę naprawdę". (...) Ja nigdy nie byłem u Rydzyka. Nie życzę sobie, by premier mojego państwa wskazywał, czy ja kocham Polskę bardziej czy mniej - powiedział.