Ile kosztowała "drobna stłuczka" Beaty Szydło? SOP ujawniła koszty naprawy dwóch samochodów

Beata Szydło była w samochodzie kolumny rządowej, która uczestniczył w kolizji pod Oświęcimiem w październiku ubiegłego roku. Była premier mówiła wtedy o "drobnej stłuczce", koszty naprawy dwóch aut SOP pokazują, że była to również droga stłuczka.
Zobacz wideo

Do (kolejnej) kolizji kolumny rządowej, którą jechała wicepremier Beata Szydło, doszło 25 października 2018 roku na Śląsku, w miejscowości Imielin. Nikomu nic się nie stało, ale uszkodzone zostały trzy samochody, w tym dwa rządowe.

Czytaj także:  Kolizja kolumny rządowej w Imielinie. Beata Szydło: Drobna stłuczka. Uważajcie na drogach

Ile kosztowała kolizja Beaty Szydło w Imielinie?

Odpowiedź na pytanie o to, ile kosztowała naprawa dwóch samochodów SOP, które uczestniczył w kolizji, otrzymał poseł PO Krzysztof Brejza. WP.pl dotarła do pisma przygotowane przez Służbę Ochrony Państwa. 

Wynika z niego, że remont Audi Q7 kosztował 43 144,66 złotych. Trzeba było naprawić przedni zderzak, błotnik, chłodnice: wody, oleju i klimatyzacji, przednią pokrywę oraz przednie reflektory. 

Naprawa drugiego samochodu, BMW, którym jechała Beata Szydło, była znacznie droższa. "Koszt przywrócenia auta do stanu sprzed kolizji szacowany jest na 91 981,02 zł" - czytamy w piśmie. W wyniku kolizji zniszczone były: przedni zderzak, przednia pokrywa, przedni reflektor, tylny zderzak, pokrywa bagażnika, tylne lampy oraz tłumik końcowy. 

Czytaj także:  Ile kosztowała naprawa rozbitego BMW, którym jechał Antoni Macierewicz? Można za to kupić nowe auto

SOP poinformowała również, kto został obarczony kosztami naprawy zniszczonych aut. Oba samochody miały wykupioną polisę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Oznacza to, że za naprawę zapłacili kierowcy, którzy prowadzili je podczas wypadku (trzykrotność miesięcznego uposażenia), a resztę dopłaciła SOP. Jak zaznacza WP, pojazdy nie miały wykupionego AC, ponieważ koszty składek na ubezpieczenie autocasco jest zbyt wysokie. 

Kolizja z udziałem Beaty Szydło

Do kolizji doszło 25 października 2018 roku. Według dziennikarza RMF FM auta kolumny rządowej zjechały z trasy S1 i kierowały się w stronę Oświęcimia. W Imielinie jeden z samochodów zatrzymał się przed przejściem na pieszych, przez które chciało przejść dziecko. Kierowca drugiego auta zdążył w porę zahamować.

Nie zdążył jednak trzeci samochód, którym kierował ukarany funkcjonariusz SOP. Jego audi wjechało w bmw, które na zasadzie domina uderzyło w samochód 77-letniego mieszkańca Imielina.

Beata Szydło po stłuczce została przewieziona dalej innym samochodem.

Więcej o:
Komentarze (327)
Ile kosztowała "drobna stłuczka" Beaty Szydło? SOP ujawniła koszty naprawy dwóch samochodów
Zaloguj się
  • jurek53krk

    Oceniono 76 razy 76

    Nie jechaliby tak szybko gdyby pani Szydło się nie spieszyło do domu, więc skutki wypadku powinna wziąć na siebie! Ostatecznie to był prywatny kurs.

  • justas32

    Oceniono 72 razy 60

    Niech ktoś mi powie że PiS to nie złodzieje. No niech ktoś mi to powie ...

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 59 razy 55

    Niesamowite jest to że zaplacono 130 000 PLN za remonty samochodów kogoś kto nawet nie wiadomo czym się tak na dobrą sprawę zajmuje

  • justas32

    Oceniono 60 razy 48

    Nie ma co się przejmować - emeryci, wieśniaki i pięćsetplusy wszystko łykają i karnie głosują...

  • rybka9915

    Oceniono 57 razy 47

    Oborowa szydlo powinna podrozowac adekwatnym srodkiem lokomocji do swoich kwalifikacji, czyli furmanka ciagnieta przez jedna szkape. Technika dla niej i jej mlotkow to jak wizyta kurdupla w burdelu. Czysta abstrakcja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX