Nauczyciele grożą strajkiem, za chwilę rozmowa z Zalewską. "Nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia"

- Zdecydowana większość nauczycieli, którzy do nas piszą, mówi wyraźnie: jeśli będziemy musieli protestować, będzie to musiało być bolesne niestety dla uczniów. Dramat, który jest fundowany dzieciom, ma twarz Anny Zalewskiej - mówi w rozmowie z Gazeta.pl szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.
Zobacz wideo

O godzinie 11 minister edukacji Anna Zalewska po raz kolejny spotka się z przedstawicielami oświatowych związków zawodowych. To kolejna tura negocjacji dotycząca wzrostu wynagrodzeń. Poprzednie rozmowy - 10 stycznia - nie przyniosły porozumienia.

Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się wzrostu wynagrodzeń o 1000 zł do kwoty bazowej z 2018 roku. Prezes ZNP Sławomir Broniarz w ubiegłym tygodniu nie wykluczył strajku nauczycieli w czasie egzaminów.

Szef ZNP: Minister nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia

- Byłoby dobrze, gdyby pani minister zdawała sobie sprawę z sytuacji, w której znajdują się nauczyciele. Mówię o narastającej akcji protestacyjnej, mówię o protestach w formie zwolnień lekarskich. Pani minister nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, a trywializowanie i mówienie, że styczeń to okres zachorowań na grypę, wkurza nauczycieli jeszcze bardziej

- komentuje w rozmowie z Gazeta.pl szef ZNP Sławomir Broniarz.

- Zdecydowana większość nauczycieli, którzy do nas piszą, mówi wyraźnie: jeśli będziemy musieli protestować, będzie to musiało być bolesne niestety dla uczniów. Dramat, który jest fundowany dzieciom, ma twarz Anny Zalewskiej

- dodaje przewodniczący związku zawodowego.

Według Sławomira Broniarza, "narasta wrzenie wśród nauczycieli, nawet mimo ferii". Przewodniczący ZNP zapewnił o gotowości do rozmów. - Ta gotowość nie może odbywać się z pozycji klęczącej, nie możemy być stawiani pod ścianą. Dobrze wynagradzany nauczyciel to przede wszystkim interes ucznia, żeby nie było sytuacji tak, żeby sfrustrowany, poirytowany nauczyciel przychodził do szkoły i funkcjonował w takim napięciu - podkreślił.

Propozycje Anny Zalewskiej dla nauczycieli

Sam Broniarz nie bierze udziału we wtorkowych negocjacjach, bo będzie uczestniczyć w spotkaniach z nauczycielami na Śląsku. W delegacji negocjującej z MEN znalazł się m.in. wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński.

MEN złożyło nauczycielskim związkom w trakcie rozmów propozycje wzrostu płac nauczycieli, niezależnie od negocjowanego rozporządzenia. Minister edukacji mówiła, że to dodatkowe środki "liczone w setkach milionów złotych od 1 września 2019 roku, skutkujące dużymi kwotami w 2020 roku" i w kolejnych latach.

- W tym roku nauczyciel dyplomowany - tych jest najwięcej - otrzyma 334 zł brutto. Już za rok 508 zł - mówiła minister przed kilkunastoma dniami w Radiu ZET.

Anna Zalewska zaproponowała specjalny dodatek „na start” dla nauczycieli-stażystów. Propozycje dotyczyły także tak zwanych godzin karcianych oraz dodatkowego wynagrodzenia za wyróżniającą pracę.

- Pakiet dla stażysty nie zawiera żadnego konkretu, tam nie ma żadnej kwoty - komentuje w rozmowie z Gazeta.pl Sławomir Broniarz.

Zobacz wideo
Więcej o: