Prowadzący w TVP o Pawle Adamowiczu: "Jakie życie, taka śmierć". Teraz przeprasza za swoje słowa

Adrian Klarenbach rozpoczynając program o Pawle Adamowiczu użył słów "jakie życie, taka śmierć". Po krytyce przeprosił, tłumacząc, że źle dobrał słowa. W programie kpił również, że "za chwileczkę powiemy, że Adamowicz był pierwszy na księżycu".
Zobacz wideo

Po zawieszeniu Michała Rachonia, program "Woronicza 17" prowadzą inni prezenterzy - w tym tygodniu zadanie to przypadło Adrianowi Klarenbachowi. Ostatnie wydanie było poświęcone Pawłowi Adamowiczowi, którego pogrzeb odbył się dzień wcześniej. Klarenbach rozpoczął program od złotej myśli: 

Panowie, mówiąc o śmierci mówimy też o życiu, co niektórzy powiedzieli, że jakie życie, taka śmierć, jaka śmierć, takie życie. Być może to jest odważna teza.

Na prowadzącego spłynęła fala krytyki. Prezydent Gdańska zginął bowiem od ataku nożownika i trudno to tragiczne zdarzenie odnosić do jego całego życia. 

Po kilku godzinach prezenter zamieścił na Twitterze przeprosiny. "Najmocniej przepraszam wszystkich tych, którzy odczytali moje słowa jako haniebne - nie były one ani celowe ani intencyjne. Ś.P. [Paweł Adamowicz] żył szybko z ludźmi i odszedł z ludźmi.To chciałem powiedzieć. Jeżeli źle dobrałem słowa, raz jeszcze przepraszam" - napisał [pisownia poprawiona - red.].

Klarenbach nie odniósł się natomiast do innej swojej wypowiedzi z programu. Gdy doradca Roberta Biedronia Marcin Anaszewicz chwalił Adamowicza za wprowadzanie w mieście programów na rzecz równouprawnienia kobiet i mężczyzn, Klarenbach wypalił: 

Panie Marcinie, my chyba nadajemy na zupełnie dwóch różnych biegunach. Jeżeli pan mi chce powiedzieć, że w państwie polskim nie ma równości kobiety i mężczyzny i wprowadził to Adamowicz to za chwileczkę jeszcze powiemy, że Adamowicz był pierwszy na księżycu. No błagam, nie idźmy tą drogą.

#JedenDzienDluzej#JedenDzienDluzej Patryk Domozych/Gazeta.pl

Na Gazeta.pl dokończyliśmy w niedzielę  brutalnie przerwany 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas akcji #JedenDzieńDłużej opisywaliśmy jak wiele dobra Polacy w sobie mają i nadal prosimy Was o wpłaty na WOŚP. Więcej i link do wpłat na rzecz Orkiestry znajdziecie tutaj.

Zachęcamy też do licytowania podarunków (aukcje trwają do poniedziałku) przekazanych nam specjalnie na tę akcję. Płaskorzeźby Gdańska od Danuty Huebner, którą dostała od zmarłego Pawła Adamowicza, pamiątkowej tajlandzkiej misy od Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, książki z podpisem Władysława Bartoszewskiego od dziennikarki Gazeta.pl oraz ministerialnego pióra od Jarosława Gowina.

Bądźmy dobrzy, bądźmy szczodrzy!

Więcej o: