SOP w stanie ALFA. Wzmożono gotowość na pogrzeb Pawła Adamowicza. "Wariat z nożem może się pojawić"

Służba Ochrony Państwa została postawiona w stan gotowości. Ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia - ALFA. Wszystko na okoliczność pogrzebu zamordowanego Pawła Adamowicza.
Zobacz wideo

SOP została postawiony w najwyższy stan gotowości, ustaliło tvn24.pl. Oznacza to, że wszyscy pracownicy muszą być teraz gotowi, aby w każdej chwili ruszyć do ochrony wysokich rangą polityków. Odwołano urlopy i zwolnienia. 

SOP w stanie gotowości. "Wariat z nożem może się pojawić"

Pierwszy z czterostopniowej skali stopień gotowości SOP to efekt tragicznych zdarzeń, do których doszło w Gdańsku. W niedzielę prezydent miasta Paweł Adamowicz został zaatakowany przez Stefana W. Mężczyzna ugodził prezydenta Adamowicza nożem. Paweł Adamowicz nie przeżył.

W najbliższych dniach w Gdańsku odbędą się uroczystości pogrzebowe. Sam pogrzeb odbędzie się w sobotę, ale już od czwartku będzie można pożegnać się z tragicznie zmarłym prezydentem Adamowiczem. Z okazji pochówku w Gdańsku pojawi się wielu wysokich rangą polityków - prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki oraz szef Rady Europejskiej Donald Tusk

W związku z tym Służby Ochrony Państwa zostały postawione na nogi. Zdaniem rozmówców tvn24.pl, to uzasadniona decyzja. Jeden z oficerów tłumaczy, że w praktyce oznacza to, że grupy ochronne zostaną zasilone dodatkowymi osobami, a SOP-owcy zostaną wyposażeni w zaawansowany sprzęt - broń długą czy kamizelki kuloodporne. Tłumaczy, że w każdej chwili może zapaść decyzja, że ochroną należy objąć kolejną osobę. 

Musimy mieć oczy szeroko otwarte i wzmożoną czujność. Wariat z nożem może się pojawić. Nie wiadomo też, czy zamachowiec z Gdańska nie działał na czyjeś polecenie

- mówi informator z SOP.

Anonimowy rozmówca przyznaje, że ochranianie sobotniego pogrzebu Pawła Adamowicza będzie "niemałym wyzwaniem" ze względu na braki kadrowe. I dodaje: - Na szczęście w SOP jest jeszcze paru funkcjonariuszy, którzy pracowali nad zabezpieczeniem pogrzebu Lecha Kaczyńskiego. Dzięki nim powinno się udać i tym razem.

Policja uważnie obserwuje groźby w internecie

Po ostatnich wydarzeniach służby bardzo poważnie traktują wszystkie pogróżki kierowane do polityków. Wczoraj pojawiła się również informacja o mężczyźnie, który zadzwonił na numer 112 i groził, że zabije Donalda Tuska. 48-letni mieszkaniec Gdańska został zatrzymany przez policję. 

W środę pisaliśmy o zatrzymaniu mieszkańca Radomia, który pisał w mediach społecznościowych, że "[Radosław] Witkowski będziesz następny". Wcześniej zatrzymano też mieszkańca Poznania, który groził prezydentom Poznania i Wrocławia oraz 71-latka, który mówił, że zabije Donalda Tuska

- Nikt tego nie bagatelizuje, żeby nie znalazł się jakiś naśladowca. Bardzo szybko zatrzymujemy takie osoby i zgłaszamy je do prokuratury - mówi Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji. 

Dodaje, że policja reaguje nawet na bardzo ogólne komentarze. Ciarka mówi, że zatrzymano też 16-latka, który w mediach społecznościowych napisał, że "warto byłoby pocałować taką kosą niektórych prezydentów" czy 26-latka z Torunia, którego zatrzymano razem z 46-letnią matką za pochwalanie ataku na Pawła Adamowicza.

Więcej o: