Hanna Gronkiewicz-Waltz poprosi ministra o ochronę. "Miałam nieprzyjemny incydent na uczelni"

Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała we wtorek, że będzie wnioskować o przyznanie jej ochrony. To echa tragedii, do której doszło w Gdańsku, gdzie zginął prezydent Paweł Adamowicz.
Zobacz wideo

Hanna Gronkiewicz-Waltz była dziś gościem rozmowy w programie WP "Tłit". Rozmowa dotyczyła sprawy, którą żyje teraz cała Polska - morderstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Polityk zginął od ciosu nożem, który zadał mu Stefan W

Hanna Gronkiewicz-Waltz poprosi o ochronę

Napiszę list do ministra Brudzińskiego, aby mi taką ochronę tymczasową przydzielił. Liczę, że państwo stanie na wysokości zadania

- powiedziała była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. 

Dodała, że po tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się w Gdańsku, po raz pierwszy od dawna "miała nieprzyjemny incydent na uczelni". To właśnie dlatego zdecydowała się za taki wniosek. 

Prezydent Gronkiewicz-Waltz podkreśliła, że nie boi się chodzić ulicami Warszawy. Przypomniała jednak także, że to nie pierwszy raz kiedy spotkała się z mową nienawiści. Przypomniała, że w listopadzie ktoś groził jej na Twitterze. Wtedy przydzielono jej ochronę. Osoba, która groziła pani prezydent została jednak zatrzymana już po jednym dniu, a ochronę cofnięto. - Ja uważam, że ochrona ta powinna trwać jeszcze tydzień, ale tak się nie stało - mówiła. 

Hanna Gronkiewicz-Waltz o "dobranocce" TVP

Hanna Gronkiewicz-Waltz krótko odniosła się również do animacji, która została wyemitowana w programie "Minęła 20" TVP Info. Przypominamy, że Hanna Gronkiewicz-Waltz była jej "bohaterką" obok Jerzego Owsiaka. Autorka Barbara Piela przedstawiła w niej oburzającą, niezgodną z prawdą genezę WOŚP. 

Zobacz także: Owsiak komentuje "dobranockę" TVP Info. "Widziałem, jak kiedyś można było zeszmacić ludzi"

Była prezydent Warszawy powiedziała, że nie widziała animacji, bo jest zbyt zajęta swoimi obowiązkami.

Gdybym miała oglądać wszystkie takie materiały, nie miałabym na nic czasu. Autorzy dali świadectwo sami sobie. Niszczą opinię Polski, jako kraju otwartego. Niech będą ocenieni przez społeczeństwo

- mówiła Gronkiewicz-Waltz.

Dodała, że kwestia wytoczenia procesu autorce animacji lub TVP jest "do rozważenia", ale z doświadczenia wie, że takie procesy są bardzo długie i męczące.

Od redakcji: W pierwotnej wersji artykułu napisaliśmy, że Hanna Gronkiewicz-Waltz otrzymywała groźby "kilka lat temu". Za błąd przepraszamy.