Afera Huawei. Brudziński: Nie korzystam z takich urządzeń. Za kolegów z rządu nie odpowiadam

- Ja z takich urządzeń nie korzystam - powiedział w RMF FM szef MSWiA Joachim Brudziński, pytany o to, czy posiada produkty Huawei. Minister stwierdził też, że naiwne jest myślenie, że jesteśmy "w pełni zabezpieczeni" przed próbami inwigilacji.
Zobacz wideo

Szef MSWiA Joachim Brudziński w RMF FM komentował ostatnie wydarzenia wokół zatrzymania Weijinga W. i Piotra D., podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Chin. Prowadzący rozmowę Krzysztof Ziemiec dopytywał ministra o przeszłość D., byłego oficera ABW, który pracował też jako konsultant w KPRM i miał nadane certyfikaty bezpieczeństwa.

- Ja tu nie chcę się bawić w jakiś ping-pong, czy przerzucanie piłeczki odpowiedzialności, ale też trzeba to uczciwie powiedzieć, że te certyfikaty dopuszczały go do różnego rodzaju tajemnic - mówił minister Brudziński, dodając przy tym, że Piotr D. rzeczywiście miał "imponującą wiedzę, kompetencje w dziedzinie cyberbezpieczeństwa".

Brudziński zaznaczył przy tym, że wspomniane dokumenty "wydawali poprzednicy". Jednocześnie ocenił, że Polska musi liczyć się z tym, że takie sytuacje mogą się zdarzać. - Żyjemy w konkretnym świecie. Czymś skrajnie naiwnym byłoby uznać, że jesteśmy dzisiaj w pełni zabezpieczeni przed próbami różnego rodzaju inwigilacji, działalności różnych wywiadów - powiedział i dodał, że przy zatrzymaniu Piotra D. "państwo zadziałało perfekcyjnie".

Brudziński o urządzeniach Huawei: Nie korzystam

W RMF FM padło też pytanie o to, czy przedstawiciele polskiego rządu korzystają z urządzeń produkowanych przez chińskiego giganta. Jak mówił Brudziński, nie jest w stanie "odpowiadać za koleżanki i kolegów z rządu". Za to on sam np. telefonu Huawei nie posiada.

Nie jestem w stanie odpowiadać za wszystkie koleżanki i kolegów z rządu. Ja z takich urządzeń nie korzystam. Jestem przywiązany do, nie chcę tutaj reklamować, do konkretnej marki. Czasami widzę zdumienie w oczach moich rozmówców i partnerów, jak widzą jaką archaiczną komórkę wyciągam z kieszeni, ale cóż poradzić. Takie moje przyzwyczajenie

- oznajmił.

W sprawie afery Huawei szef MSWiA wskazał, że zdaje sobie sprawę z narastających wątpliwości wokół chińskiej firmy, w świetle nie tylko wydarzeń w Polsce, ale też na świecie. - Wydaje mi się, że w tej sprawie najrozsądniejszym byłoby, aby było wspólne stanowisko państw członków Unii Europejskiej i państw członków NATO - skwitował.

Afera Huawei w Polsce. Co należy wiedzieć:

Jeśli chcesz wesprzeć WOŚP z Gazeta.pl, KLIKNIJ TUTAJ. Zbieramy na zakup sprzętu dla szpitali dziecięcych.