Waszczykowski krytykuje książkę Sikorskiego, ten komentuje: Był największą pomyłką kadrową

Poważne zarzuty i "bałamutną narrację" dostrzegł były minister Witold Waszczykowski w książce swojego poprzednika Radosława Sikorskiego. Ten na żywo komentował radiowy wywiad i napisał, że Waszczykowski był jego "pomyłką kadrową".
Zobacz wideo

Wydana w zeszłym roku książka Radosława Sikorskiego "Polska może być lepsza" była w tym tygodniu głośno komentowana. "Dziennik Gazeta Prawna" opisał niektóre z jej wątków, w tym rozmowy ówczesnego premiera Donalda Tuska w Władimirem Putinem i sugestie, jakie miały wtedy paść w sprawie Ukrainy. 

Książkę komentował dziś w RMF FM były minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. - Zajrzałem do tej książki, przeczytałem dwa pierwsze rozdziały. Pierwszy o Ukrainie, drugi na temat jego osobistej kariery, którą opowiedział. Niepełnej oczywiście, bo w jego karierze jest wiele czarnych plam, niewyjaśnionych - powiedział Waszczykowski. - W jaki sposób trafił do Londynu, dlaczego przez prawie rok mieszkał w Watykanie, wiele wiele innych... - mówił. 

Waszczykowski zarzucił Sikorskiemu "bałamutną narrację" na temat siedmiu lat  urzędowania. - Mógł przez siedem lat dokonać cudów w polskiej dyplomacji, zarówno technicznych, jak i politycznych - stwierdził i dodał, że Sikorski jest pamiętany nie z dokonań, a "wyskoków". Powiedział też, że czeka, aby Donald Tusk odniósł się do "rewelacji" z książki. 

- Tam jest poważny zarzut, że w 2009, rok po ataku Rosji na Gruzję, Tusk zaczął z nim (Putinem - red.) w rozmowie rozważać o jakimś podziale Ukrainy. Tusk, jeśli rzeczywiście to była prawda, takie rozważania miały miejsce, to Tusk nie informował nikogo. Nie informował prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ani strony ukraińskiej - powiedział Waszczykowski. - Po Gruzji takie rozważania powinny być dostrzeżone jako groźba - dodał. 

Pod koniec rozmowy Robert Mazurek pytał, czy Waszczykowski podałby rękę Sikorskiemu. - Od lat mijaliśmy się bez witania się przy użyciu rąk - stwierdził. 

"Waszczykowski był moją największą pomyłką kadrową"

Gdy były minister recenzował w RMF FM książkę Sikorskiego, ten na Twitterze na żywo komentował wypowiedzi Waszczykowskiego. Najpierw zachęcał, by przeczytał więcej, niż dwa rozdziały, co "dalej jest o nim". 

"Potwierdzam, że Waszczykowski był moją największą pomyłką kadrową, skorygowaną zbyt późno. I faktycznie nie podaję ręki ludziom, którym podczas ważnych negocjacji międzynarodowych mylą się strony stołu" - napisał Sikorski. Dodał, że z książki można dowiedzieć się "dlaczego wywalił Waszczykowskiego z MSZ". Sikorski nie pierwszy raz wyraża taką opinię. Już w 2013 roku podczas debaty sejmowej - gdy Waszczykowski był posłem, a Sikorski ministrem - ten drugi stwierdził, że zatrudnienie go w MSZ było "błędem personalnym", który "do dziś sobie wypomina". Sikorski stwierdził wtedy, że "wyrzucił" Waszczykowskiego z ministerstwa za "skandaliczną nielojalność".

"Waszczykowski cudów nie dokonał ale przynajmniej uzyskał dostęp do mojej skrzynki pocztowej na serwerze MSZ. Czytał moje mejle 'po godzinach' ale nadal brak informacji czy znalazł w nich dowody na mój udział w zamachu smoleńskim" - stwierdził w kolejnym wpisie Sikorski. 

Więcej o: