Kuriozalny wywiad prezesa TVP. Opowiedział o "creme de la creme disco polo" i narodowym sylwestrze

Jacek Kurski w rozmowie z tygodnikiem "Sieci" ocenił, że sylwester w Zakopanem to jeden z największych sukcesów jego prezesury. Przekonywał też, że występują na nim "creme de la creme disco polo".
Zobacz wideo

Prezes TVP ocenił, że "w polskich Tatrach i na konserwatywnym Podhalu" w czasie sylwestra przebywa kilkaset tysięcy Polaków. - To jest swoista delegacja całego narodu. Niemal każdy ma kogoś - brata, siostrę, szwagra, przyjaciela - kto w tym czasie jest pod Giewontem albo w najbliższej okolicy. Jeśli więc jest w kraju jakieś miejsce, w którym cala Polska symbolicznie wita Nowy Rok, to jest nim Zakopane - powiedział Jacek Kurski

Zastanawiał się nawet, czy dobry wynik oglądalności sylwestrowej imprezy w TVP wynika z tego, że "może pewne wydarzenia naprawdę smakują jedynie w telewizji publicznej, narodowej?". Kurski dodał, że "format narodowego sylwestra" to nowa świecka tradycja i jeden z największych sukcesów jego prezesury.  

Disco polo tylko przez godzinę

Kurski był pytanym, czy nie ma obawy, że etykietka "przaśności" rozciągnie się na cały obóz rządzący. 

Nie ma takiego zagrożenia, trzeba tylko znaleźć właściwy balans. Disco polo zajęło niecałą godzinę, a koncert trwał pięć godzin. Co ważne, prezentujemy disco polo w najlepszym wydaniu. Zawsze stawiam warunek, że artysta musi prezentować dobry poziom, i tak się dzieje. To gatunek wewnętrznie bardzo zróżnicowany, my wybieramy tych najlepszych. I Martyniuk, i Boys, i Weekend to creme de la creme disco polo

- przekonywał prezes. W grudniu 2016 roku kamery Plotek.pl zarejestrowały rozmowę Kurskiego z Martyniukiem, której prezes telewizji zwracał się do gwiazdora per "ekscelencjo", a później obaj śpiewali piosenkę "Taką cię wyśniłem" zespołu Weekend.

Prezes TVP w rozmowie z tygodnikiem "Sieci" żalił się też, że konkurencja "porwała" jedną z gwiazd sylwestra - chodzi o Sławomira, który wystąpił tego wieczora na dwóch imprezach. Prezes TVP oburzył się tym, bowiem artysta ten jest "ewidentnie kojarzony" ze stacją, a jego największy hit to "Miłość w Zakopanem". 

Kurski o szopce: odgrzewany kotlet

Zaskakująca w wywiadzie jest krytyka noworocznej szopki Marcina Wolskiego. Kurski przyznał, że podobała mu się "średnio". - Niektóre fragmenty budziły moje zastrzeżenia, które wyraziłem, doszło do dyskusji i w rezultacie do jednej, dwóch korekt, acz niewystarczających. Ale nie lubię ingerować w satyrę, nawet jeśli ona nie zachwyca. Interweniuję z reguły w wypadku obrazy uczuć religijnych czy pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej, tu tego nie było - opowiedział.

Największe zastrzeżenia prezes miał do przedstawienia Andrzeja Dudy pseudonimem "Adrianek", zaczerpniętym z "Ucha Prezesa". - W stosunku do innych osób nie stosowano jakichś przezwisk. Moim zdaniem to było nie tylko odgrzewanym kotletem, lecz i czymś niestosownym, ale to akurat twórcy zostawili - ocenił.