Rzecznik Praw Dziecka chce walczyć z prawem do aborcji. Zadeklarował poparcie dla projektu Godek

Nowy Rzecznik Praw Dziecka chciałby zaostrzenia ustawy aborcyjnej. Taką deklarację złożył na antenie Telewizji Trwam. Zadeklarował, że będzie apelował do parlamentarzystów o zajęcie się projektem "Zatrzymaj aborcję".

- Prawo do życia od poczęcia jest podstawowe i nie powinno podlegać dyskusji - mówił nowy Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak w rozmowie z Telewizją Trwam. Dodał, że na aprobatę zasługują "wszelkie działania, jakie są podejmowane, aby tę ochronę życia rozszerzyć, wzmocnić".

Różne są metody. Jedną z metod byłoby być może postulowana zmiana innych przepisów ustawowych, ustawy o planowaniu rodziny, ale jedną z metod jest też to, co zastosowano w parlamencie, czyli wniosek posłów do Trybunału [Konstytucyjnego - red.]. Skutek będzie taki sam. Pewien zakres przepisów być może zostanie wyeliminowany

- wyjaśniał dalej Pawlak. Stwierdził również, że chciałby przyłączyć się do stanowiska Prokuratora Generalnego przed TK, ale nie jest do tego uprawniony. W związku z tym RPD chce zwrócić się do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, by ten - posiadając szersze kompetencje - przystąpił do postępowania przez Trybunałem.

Prowadzący program dopytywał Pawlaka konkretnie o poparcie dla projektu "Zatrzymaj aborcję". Ten odparł, że będzie "występował jako organ konstytucyjny do organów parlamentarnych popierając ten projekt". - I to będę czynił w najbliższych dniach, kiedy będzie przygotowane stanowisko - mówił. Zadeklarował też, że "będzie przypominał o tych sprawach". 

Czego dotyczy wniosek do TK ws. aborcji?

Pod koniec zeszłego roku część polityków PiS złożyła do TK wniosek o zbadanie, czy przepis, który pozwala na aborcję w przypadku ciężkiej choroby lub uszkodzenia płodu, jest zgodny z konstytucją. Swoją opinię do sprawy przedstawił Zbigniew Ziobro. W stanowisku napisał, że "fakt ciężkiego upośledzenia dziecka poczętego lub jego nieuleczalnej choroby (...) nie może być uznany za konstytucyjnie uzasadniony powód dopuszczalności przerywania ciąży".

Wniosek utkwił w Trybunale, w związku z czym niemal 80 posłów wystosowało do prezes Julii Przyłębskiej list, w którym apelowali o "niezwłoczne wyznaczenie terminu rozprawy" dotyczącej aborcji. Inicjatywę posłów PiS natychmiast skrytykowała rzeczniczka partii. - To jest Trybunał Konstytucyjny, a nie instytucja partyjna i nie jest rolą parlamentarzystów naciskanie na TK - mówiła Beata Mazurek. Co więcej, z informacji dziennikarzy wynika, że na posiedzeniu PiS Jarosław Kaczyński wydał posłom swojego klubu wytyczne, aby nie poruszali tematu aborcji. 

Większość przeciwna zaostrzeniu ustawy

Na początku grudnia serwis rp.pl zlecił sondaż, w którym uczestników pytano, czy ich zdaniem prawo antyaborcyjne powinno zostać zaostrzone. Wyniki tego krótkiego badania pokazują, że wbrew postulatom Fundacji Życie i Rodzina, zdecydowana większość Polaków nie chce, by wprowadzono zakaz aborcji.

Zaledwie 12 procent biorących w badaniu osób uważa, iż ustawa antyaborcyjna powinna zostać zaostrzona. 14 procent osób nie ma na ten temat zdania, a 25,8 procent osób uważa, że ustawa powinna zostać w niezmienionej formie. Przeważająca większość opowiada się za złagodzeniem antyaborcyjnego prawa - w ten sposób odpowiedziało 48,1 procent uczestników sondażu.

Polski spór o aborcję nie jest nowy. Pojawił się wraz z narodzinami III RP

Więcej o: