Andrzej Duda przyznał, że głosował na Lecha Wałęsę. Komuna? "Dziadostwo"

Andrzej Duda udzielił osobistego wywiadu "Super Expressowi". Przyznał w nim, że głosował kiedyś na Lecha Wałęsę, i to kilka razy. Ujawnił też, co myśli o powrocie Donalda Tuska. Do tego dorzucił dużo wspomnień z dzieciństwa.
Zobacz wideo

Andrzej Duda o Lechu Wałęsie

Były prezydent Polski Lech Wałęsa nie cieszy się sympatią obecnie rządzącej partii, z której wywodzi się prezydent Andrzej Duda. Mimo to urzędujący prezydent zaprosił Lecha Wałęsę na pokład rządowego samolotu, którym razem polecieli do USA na pogrzeb George'a Busha. W trakcie tej podróży Lech Wałęsa miał na sobie koszulkę z napisem "Konstytucja". Andrzej Duda tak to skomentował: 

Każdy może sam ocenić jego słowa i czyny.(...) Skoro znał prezydenta George'a Busha i zwrócił się do Kancelarii Prezydenta o pomoc, to ta pomoc mu się należała.

Dodał też, że Lech Wałęsa nawet po latach 80. był dla niego bardzo ważną postacią:

Cztery razy głosowałem na niego w wyborach prezydenckich, w obydwu turach w 1990 i 1995 r.! Choć mając dzisiejszą wiedzę, nie wiem, czyby mi ręka nie drgnęła.

Zapytany o wspomnienia z realiów lat 80. szybko odpowiedział:

Dziadostwo. Trudno znaleźć inne słowo.

Andrzej Duda o powrocie Donalda Tuska, opozycji i SN

Andrzej Duda na pytanie, czy powrót Donalda Tuska byłby dla niego dobrym prezentem pod choinkę, oznajmił najpierw, że czasu do wyborów zostało jeszcze dużo, a wystartować może każdy. Po czym dodał nie bez ironii:

Donald Tusk cieszyłby mnie jako ktoś z długą historią polityczną. Możne będzie zestawić jego słowa z tym, co miał okazję zrobić, a raczej nie zrobić. Jego siłą byłoby jednak doświadczenie.

Z kolei o posłach opozycji, rzeczniku praw obywatelskich oraz I prezesie sądu Najwyższego, którzy ciągle nie uznają wybranego w dość kontrowersyjnych okolicznościach Trybunału Konstytucyjnego:

Nie uznają rzeczywistości. To, że dzielą trybunały na swoje i nie swoje to brak odpowiedzialności.

Zapytany o werdykt Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, przyznał, że choć go przyjmuje, to się z nim nie zgadza. Dodał też, że wyraża w związku z tym głębokie ubolewanie, bo przez orzeczenie TSUE do SN wracają sędziowie "splamieni w czasach komunistycznych".

Andrzej Duda uważa, że Minister i Prokurator Generalny, którym jest Zbigniew Ziobro, jako instytucja "nie powinien decydować o tym, kto może być sędzią w SN, a kto nie".

Andrzej Duda i początek jego politycznej działalności

Prezydent opowiedział także, że polityką zaczął interesować się już w 1989 roku, kiedy to zgłosił się do zalążka komitetu wyborczego Solidarności. Przyznał, że w Unii Wolności znalazł się przez przypadek - cała rodzina się temu sprzeciwiała, ale namówił go przyjaciel. Jednak PAD szybko się rozczarował.

W tym samym wywiadzie opowiedział, że w dzieciństwie najbardziej lubił oglądać "Bolka i Lolka", a także wyjaśnił, że jego przygoda z judo trwała krótko, bo był za wysoki, by uprawiać ten sport.

Andrzej Duda nigdy nie krył swojej sympatii dla dziennika "Super Express", był nawet obecny na specjalnej gali z okazji 25-lecia tego periodyku. To wtedy zrobiono mu słynne zdjęcia, na których piosenkarka Doda wręcza ma tort w koronkowym stroju.

Więcej o: