Wygrał wybory, niedługo po tym wziął łapówkę. Burmistrzowi Boguszowa-Gorc grozi 8 lat więzienia

Jacek C., burmistrz Boguszowa-Gorc na Dolnym Śląsku ledwo urządził się w swoim gabinecie, a już postawiono mu zarzuty korupcyjne. Samorządowiec przyjął od jednego z przedsiębiorców łapówkę za przesunięcie terminu zakończenia prac.
Zobacz wideo

Jacek C. przez cztery lata był starostą wałbrzyskim. Rządził powiatem z poparciem PSL. W październiku wystartował w wyborach na burmistrza Boguszowa-Gorc, już bez poparcia ludowców. Wygrał w II turze, która odbyła się 4 listopada.

Czytaj też:  Wyjazdy w Alpy i drogie alkohole. Korupcja w wojskowej instytucji podległej pod MON

W bardzo krótkim czasie pełnienia urzędu C. postanowił dorobić nielegalnie na boku. Jak opisuje wrocławska "Gazeta Wyborcza" do burmistrza zgłosił się przedsiębiorca  realizujący inwestycję w gminie (rozpoczętą jeszcze w poprzedniej kadencji). Biznesmen poinformował, że nie będzie w stanie na czas wywiązać się ze zlecenia. Wówczas C. miał zaproponować, że przesunie termin realizacji w zamian za 100 tys. zł. 

Przedsiębiorca miał płacił ratami 10 tys. zł. Uiścił dwie wpłaty, a następnie poinformował policję. Umówił się na kolejne spotkanie z burmistrzem w jego gabinecie. Miał mu dać 50 tys. zł. Przyszedł jednak z policją. - Burmistrz został złapany na gorącym uczynku, a pieniądze które przyjął będą dowodem w sprawie - powiedział "Faktowi" Tomasz Orepuk z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Samorządowcowi grozi 8 lat więzienia.