Była tłumaczka Tuska wezwana do prokuratury ws. Smoleńska: Rozważam odmówienie składania zeznań

- Obowiązuje mnie tajemnica dotycząca treści i otoczki tej rozmowy. Rozważam, by odmówić składania zeznań - tak o planowanym przesłuchaniu w prokuraturze ws. rozmowy Donalda Tuska i Władimira Putina w Smoleńsku mówiła w Superstacji tłumaczka Magda Fitas-Dukaczewska.
Zobacz wideo

3 stycznia w prokuraturze ma stawić się na przesłuchanie była tłumaczka premiera Donalda Tuska Magda Fitas-Dukaczewska - podała "Gazeta Wyborcza". Fitas-Dukaczewska zajmowała się m.in. tłumaczeniem rozmowy Tuska z Władimirem Putinem w dniu katastrofy smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r.

Czytaj także: Brejza składa do sądu skargę na Macierewicza. Za zatajanie informacji o podkomisji smoleńskiej

Przesłuchanie odbywa się w ramach śledztwa w związku z doniesieniem złożonym dwa lata temu przez ówczesnego szefa MON Antoniego Macierewicza. Według niego, Donalda Tusk dopuścił się "zdrady dyplomatycznej", oddając Rosjanom badanie katastrofy.

Fitas-Dukaczewska: Tłumacz jest jak ksiądz

- Nie wiem, czy będę na te pytania odpowiadała, jestem przed konsultacją z moim pełnomocnikiem - mówiła w rozmowie z Superstacją Magda Fitas-Dukaczewska. Dodała, że "rozważa, by odmówić składania zeznań". - Obowiązuje mnie nie tylko tajemnica dotycząca treści, ale także całej otoczki tej rozmowy - wyjaśniła.

 

Tłumaczka podkreśliła, że wbrew doniesieniom medialnym nie jest tłumaczem przysięgłym, a konferencyjnym. - Obowiązuje mnie ustawa o ochronie informacji niejawnych - mówiła Magda Fitas-Dukaczewska.

Zdaniem Fitas-Dukaczewskiej, "tłumacz jest jak ksiądz, lekarz". - Powinien być ostatnią osobą, która jest przesłuchiwana w tej sprawie, ze względu na publiczne dorozumiane poczucie pełnej dyskrecji tłumacza. Nawet jeżeli nie jest to zapisane w przepisach - podkreśliła. 

Tłumaczka przypomniała, że pracowała z premierami polskiego rządu od 1999 do 2015 r., począwszy od Jerzego Buzka, a skończywszy na Ewie Kopacz. Uczestniczyła także w rozmowach prowadzonych przez prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego. - Każda z tych osób może mieć pewność co do mojej dyskrecji - stwierdziła.

Zobacz wideo