Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło w poniedziałek Globalny Pakt w sprawie Uchodźców (Global Compact on Refugees, GCR), za było 181 państw. Zgodnie z GCR ma być zwiększone wsparcie dla krajów, w których mieszka większość z ponad 25 milionów uchodźców na świecie.
Jednocześnie dwa państwa wyraźnie sprzeciwiły się zapisom paktu: Stany Zjednoczone i Węgry. Natomiast trzy wstrzymały się od głosu, Erytrea, Libia i Dominikana. Natomiast siedem państw nie wzięło udziału w głosowaniu nad paktem: Polska, Nauru, Izrael, Korea Północna, Tonga, Turkmenistan i Mikronezja.
Teraz MSWiA wydało oświadczenie, w którym wyjaśnia, dlaczego Polska nie wyraziła poparcia dla Globalnego Paktu ws. Uchodźców.
Polska, jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, uznała, że swoje stanowisko wyrazi przez nieuczestniczenie w głosowaniu. Dokument, pomimo niewiążącego charakteru, może być podstawą do wywierania wpływu na poszczególne kraje np. w zakresie dokonywania przesiedleń
- czytamy w oświadczeniu na stronach resortu.
Sam minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński w piśmie do szefa MSZ wskazywał, że GCR "ma charakter politycznej deklaracji i zawiera polityczne zobowiązania do podjęcia konkretnych działań".
O jakie działania chodzi? Według opinii szefa MSWiA mają one na celu utworzenie "globalnego podziału odpowiedzialności za uchodźców" i obciążeń z tym związanych. Polska w ONZ podtrzymuje, że to konwencja genewska ws. uchodźców powinna być podstawą prawa międzynarodowego w tej kwestii.
W ocenie resortu takie dokumenty jak Globalny Pakt ws. Uchodźców "wprowadzają zbyt wiele dwuznaczności". Zaznaczono jednocześnie:
Nie położono wystarczającego nacisku na trwałe rozwiązanie sytuacji uchodźców poprzez wspieranie ich w regionach pochodzenia, a także realizację dobrowolnych powrotów do ich państw
Wcześniej polski rząd nie poparł porozumienia Global Compact from Migration (GCM). W październiku szef MSWiA Joachim Brudziński podnosił, że projekt tego porozumienia "nie gwarantuje bezpieczeństwa dla Polski" i może "stanowić zachętę do podejmowania nielegalnej emigracji".