Jest wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego. Sejm przegłosował wniosek

Sejm przegłosował wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego. Poparcie dla rządu zadeklarowało 231 posłów, przeciwnych było 181. Dwóch posłów wstrzymało się. Wniosek o przeprowadzenie głosowania złożył w środę przed południem sam premier.
Zobacz wideo

Jest wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego. Za udzieleniem poparcia zagłosowało 231 posłów, przeciwnych było 181, a dwóch się wstrzymało.

Premier Mateusz Morawiecki wniosek o wotum zaufania dla jego rządu złożył w Sejmie w środę przed południem. Zaskoczył tym opozycję, bo na piątek w Sejmie zaplanowano głosowanie nad konstruktywnym wotum nieufności dla rządu, z inicjatywy Platformy Obywatelskiej.

Przeczytaj relację ze środowej sejmowej debaty>>>

Szef rządu podczas kilkudziesięciomunutowego wystąpienia zaznaczył, że jego gabinet podchodzi do rządzenia inaczej niż konkurencyjne partie. Podziękował swoim ministrom, m.in. Annie Zalewskiej i Elżbiecie Rafalskiej za realizację rządowych programów i reform.

Podkreślił przy tym, że nie dojdzie do zapowiadanych wcześniej podwyżek cen energii.

Morawiecki przekonywał, że jego rządowi udało się obniżyć podatki.

- Mamy najniższe od stycznia podatki w UE dla małych i średnich firm. CIT na poziomie 9 procent. Można? Można! Podobnie z ZUS-em dla małych przedsiębiorców

- stwierdził premier.

Wyliczył także, że rząd obniżył VAT m.in. na żywność dla niemowląt i dla dzieci, smoczki, pieluchy, a także na cytrusy, wyroby piekarnicze, ciastkarskie.

Premier wytknął również Platformie Obywatelskiej, że nie zrobiła nic dla poprawy jakości powietrza w Polsce przez 8 lat. - Mamy wprawdzie Adwent, a nie Wielki Post, ale wypadałoby posypać głowę popiołem - stwierdził Morawiecki.

- Państwo mówicie, że tutaj czasami panuje jakaś dyktatura. To jest ciekawa dyktatura, że opozycja protestuje chroniona przez policję, że w wielu samorządach rządzi opozycja. Z grozą myślę o takiej dyktaturze

- ironizował.

Premier zwrócił się także do opozycji, by wspólnie świętować ważne rocznice: wstąpienia Polski do NATO, UE czy rocznicę Okrągłego Stołu.

Opozycja: To kabaret

Po wystąpieniu premiera posłowie wzięli udział w debacie. Nie zabrakło gorzkich słów pod adresem szefa rządu.

- Zastanawiałem się rano, co pan będzie robił, gdy pan odejdzie z polityki, ale po konwencji pańskiego wystąpienia wiem, że wiele ofert z kabaretów pan dostanie

- skomentował Marek Sawicki z PSL.

- Nie wiem, kto jeszcze nabiera się na propagandę sukcesu. Żenujące są pochwały o ministrach tego rządu. Zrobił to pan w iście dyktatorskim stylu - mówiła Monika Wielichowska z Platformy Obywatelskiej.

Posłowie nie uwierzyli w zapowiedzi o braku podwyżek prądu, zwracając uwagę, że nawet jeśli nie obejmą one gospodarstw domowych, dotkną innych gałęzi gospodarki.

- Będą, ale dla małych przedsiębiorstw - mówił w Sejmie Łukasz Rzepecki z Kukiz'15. - Pozwala pan na wprowadzanie do Polski rosyjskiego węgla. Truje pan Polaków. To cyrk z cenami energii - oburzał się Krzysztof Gadowski z PO.

Opozycja zwróciła również uwagę na fakt, że premier nie odniósł się do doniesień ws. afer KNF i SKOK.

- Nie padło ani jedno słowo o KNF, ani o SKOK-u. Nie powiedział pan nic o panu Kwaśniaku, który walkę ze SKOKIEM prawie przypłacił życiem

- mówił Jakub Rutnicki z PO. 

- Dlaczego umywa pan ręce od afery KNF? Wasze rządy to "afera plus", "misiewicze plus" i "węgiel plus" - wyliczał Ryszard Petru z partii Teraz!.

- Kiedy dowiemy się, jaka była rola szefa NBP w aferze SKOK? Kiedy padną zarzuty dla osób szerzących mowę nienawiści na ubiegłorocznym Marszu Niepodległości? - dopytywała Paulina Hennig-Kloska z Nowoczesnej.

Politycy mówili także m.in. o chaosie w polskich szkołach związanym z reformą edukacji. Poseł Krystyna Szumilas z PO pytała, kiedy premier ostatni raz rozmawiał z rodzicami dzieci klas 7-8 i kiedy rozmawiał z nauczycielami. Dodała, że system oceniania jest rodem z PRL-u. - Nauczyciele muszą pracować w kilku szkołach. Jak premier ma czelność chwalić minister Zalewską? - pytała posłanka.

Premier odniósł się później do pytań i spostrzeżeń opozycji. - KNF jest szczególnym organem o dużym stopniu niezależności. Prezes Rady Ministrów nie ma kompetencji, żeby go kontrolować - zauważył. Mówiąc o cenach energii stwierdził, że "decyzje Donalda Tuska z 2008 roku i Ewy Kopacz z 2014 roku dają dziś konsekwencje". Zapowiedział, że rząd będzie wspierał rozwijanie odnawialnych źródeł energii.

Mówiąc o szkołach, podkreślił, że rząd PiS "dał na szkoły subwencje, kilka miliardów dla samorządów".

Wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego

To piąty przypadek po 1989 roku, gdy urzędujący premier zwrócił się do Sejmu o wotum zaufania wobec swojego gabinetu. Ostatnio zrobił to Donald Tusk w czerwcu 2014 roku. W każdym z tych przypadków Sejm wyraził wotum zaufania dla premiera.

Jeśli o taki wniosek zwraca się premier, Sejm udziela wotum zaufania zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Niepoparcie przez Sejm wniosku obliguje premiera do złożenia dymisji na ręce prezydenta.

Zobacz wideo
Więcej o: