Komentarze po słowach prezesa PiS. "Okręt tonie", "kapitan zorientował się, że to problem"

Jarosław Kaczyński i PiS zepchnięci do defensywy? Reakcja na aferę KNF? Dziennikarze i politycy komentują wystąpienie prezesa w Jachrance. Padają nawet stwierdzenia, że jego zapowiedzi "brzmią groźnie dla demokracji".
Zobacz wideo

Podczas piątkowego wystąpienia w Jachrance prezes Prawa i Sprawiedliwości przestrzegał przede wszystkim przed tym, by stawiać znak równości między PiS a PO.
- To musimy z całą mocą odrzucić. To najgroźniejszy rodzaj socjotechniki - mówił.

Później resztę wystąpienia poświęcił Platformie Obywatelskiej, że za jej rządów, miało miejsce wiele afer, natomiast za PiS jest inaczej. - My z aferami walczymy, nie lekceważymy. A te afery to pewnie promil tego, co te afery, o których mówię - powiedział.

Co znamienne, gdy Jarosław Kaczyński wspominał o aferze KNF, to mówił "naokoło". 
- Jak szybko ten pan, który jest już tylko prezentowany jedną literą nazwiska, musiał ustąpić - powiedział.

Wystąpienie Kaczyńskiego. Komentarze dziennikarzy

Sposób, w jaki mówił prezes PiS i o czym, szybko stał się obiektem komentarzy polityków i dziennikarzy. Według Michała Kolanki z "Rzeczpospolitej" było to "defensywne przemówienie" w wydaniu Jarosława Kaczyńskiego.

Natomiast jego redakcyjny kolega Jacek Nizinkiewicz pisał tak:

Wystąpienie Prezesa to reakcja na aferę KNF. To tak wszystkim tym, którzy sądzili że sprawy nie ma. PiS wie, że na jednym nagraniu się nie skończy i sprawa jest dla obozu władzy poważna, a będzie jeszcze poważniejsza

Marcinowi Makowskiemu z "Do Rzeczy" i Wirtualnej Polski wystąpienie Kaczyńskiego też nie przypadło do gustu:

Prezes zaczął od aspiracji Polaków, a póki co 2/3 czasu mówi o aferach PO, złych mediach, różnicach między PO a PiS. Do tej pory opozycja zafiksowywała się na politycznym przeciwniku podczas przeróżnych konwencji wyborczych. Teraz wygląda, jako PJK [prezes Jarosław Kaczyński- red.] boksował kołami w miejscu

"Brzmi groźnie dla demokracji"

Grzegorz Nawacki z "Pulsu Biznesu" dosyć dosadnie podsumował przemówienie Kaczyńskiego. Podzielił je na dwie części: "do swoich" i "do reszty". A wszystko razem określił, że brzmi "groźnie dla demokracji":

Do swoich: nasze afery to tylko aferki, tępimy je wzorowo, a prawdziwe przekręty robiła PO
Do reszty: jasna zapowiedź wzmożonych działań prokuratury i służb i ostrzejszego dociskania mediów

O tym, że słowa prezesa PiS to reakcja na aferę KNF pisał także Mariusz Gierej z portalu mpolska24.pl:

Wystąpienie PJK świadczy o jednym... afera KNF to góra lodowa tego Titanica... A kapitan się zorientował, że jednak jest poważny problem... orkiestra zamiast do instrumentów to do pomp...

"Jakie szambo musi być w PiS, że Kaczyński mówi takie rzeczy?"

Wywołani do tablicy posłowie PO także wypowiadali się na Twitterze. Michał Szczerba pisał, że "kapitan już wie, że okręt tonie".

Tak z kolei komentował to Marcin Kierwiński:

Wystąpienie Kaczyńskiego ma za zadanie przekonanie swoich własnych posłów że rządy PiS są uczciwe. Sądząc po skromnych oklaskach już chyba nawet posłowie PiS w to nie wierzą.

Na antenie RMF FM Joanna Scheuring-Wielgus z Teraz! stwierdziła natomiast:
- Szumnie zapowiadane i niesprawne. Czekałam jak odniesie się do Mieszka I. Było to miałkie, ale jakie szambo musi być w PiS, że Kaczyński mówi takie rzeczy.

Zobacz wideo