Lech Wałęsa: Kaczyński to była miernota, wszystkie jego pomniki zostaną zburzone

- Wszystkie pomniki postawione Kaczyńskiemu zostaną zburzone, kiedy prawda wyjdzie na jaw - powiedział Lech Wałęsa w rozmowie z Onetem. Zapowiedział też, że on sam nie chce, żeby postawiono mu pomnik. Woli za to skonsolidować opozycję.
Zobacz wideo

Dziennikarz Onetu Szymon Piegza rozmawiał z Lechem Wałęsą m.in. o procesie wytoczonym mu przez Jarosława Kaczyńskiego i "pomnikomanii".

Lech Wałęsa: "Wszystkie pomniki Kaczyńskiego zostaną zburzone"

Wałęsa przyznał, że nie jest zainteresowany stawianiem mu monumentów (z takim pomysłem wyszedł ostatnio Społeczny Komitet Budowy Pomników). Jak przekonywał, jego zdaniem przyjdzie jeszcze czas, gdy pomniki postawione Lechowi Kaczyńskiemu zostaną zburzone.

- Wszystkie pomniki postawione Kaczyńskiemu zostaną zburzone, kiedy prawda wyjdzie na jaw. Prawda zawsze zwycięży. To nie pierwszy i ostatni raz. Historia lubi się powtarzać - mówił Wałęsa. 

Na pytanie, jaka jest "prawda" o Kaczyńskim, Wałęsa odparł:

-  Prawda jest taka, że Kaczyński to była miernota i doprowadził do tragedii. Sam byłem prezydentem, więc wiem, jak to się odbywa. Zawsze, jak są jakieś problemy z samolotem, to załoga przychodzi do prezydenta, zgłasza problem i pyta, co robić.

Jak dodał, on będąc prezydentem zostawiał wolną rękę pilotowi, a Lech Kaczyński "zawsze wtrącał się do rządzenia, więc spowodował, co spowodował".

Wałęsa: "Aby wygrać z PiS-em, musimy iść wszyscy razem"

Wałęsa zapowiedział, że jeśli przegra proces z Jarosławem Kaczyńskim, to będzie się odwoływał do Strasburga. Mówił też, że chciałby, żeby opozycja w końcu się skonsolidowała i jest gotowy zorganizować spotkanie liderów w tej sprawie.

- Zorganizuję spotkanie wszystkich liderów partii opozycyjnych i przedstawię im sprawę jasno: aby wygrać z PiS-em, musimy iść wszyscy razem. Nie pozwolę, żeby ktoś się wyłamał - powiedział. 

Więcej o: