Jacek Kurski zdradza powody zawieszenia Cejrowskiego. Mówi o "antypolskiej prowokacji"

Prezes TVP w rozmowie z wpolityce.pl skomentował zawieszenie przez Telewizję Polską współpracy z Wojciechem Cejrowskim. Powodem było spalenie przez podróżnika flagi UE. - Jako prezes TVP nie pozwolę by telewizja wpisywała się w zachowania, które mają znamiona antypolskiej prowokacji - powiedział Kurski.

W ubiegłym tygodniu TVP zawiesiło współpracę z Wojciechem Cejrowskim, który dotychczas regularnie był gościem programu "Minęła 20". Podróżnik i publicysta przypuszczał, że decyzja ta była spowodowana słowami na temat Jarosława Kaczyńskiego z 6 listopada. Stwierdził wówczas, że prezes PiS jest odpowiedzialny za "rzeź niewiniątek", ponieważ mimo wyborczych obietnic, nie zakazał w Polsce aborcji.

TVP zawiesza współpracę z Cejrowskim. Poszło o spalenie flagi UE

Jacek Kurski podaje jednak inny powód. W komentarzu udzielonym portalowi wpolityce.pl szef TVP stwierdza, że zawieszenie współpracy z Cejrowskim było spowodowane podpaleniem przez niego flagi Unii Europejskiej. Kurski przyznał, że popiera decyzję Jarosława Olechowskiego, dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. - W ten sposób zareagował na performance z paleniem unijnej flagi. Ta sytuacja naruszała standard telewizji publicznej, polską rację stanu i była całkowicie niepotrzebna - powiedział Kurski.

W podobnym tonie czasową rozłąkę z Cejrowskim komentował Olechowski. "Krótka przerwa jest potrzebna na refleksję. Na antenie TVP nie ma miejsca na poglądy i zachowania sprzeczne z polską racją stanu" - napisał w czwartek na Twitterze szef TAI.

Jacek Kurski komentuje: Znamiona antypolskiej prowokacji

Kurski spalenie flagi nazywa "infantylnym performancem". Zaznacza jednak, że nagranie to nigdy nie pojawiło się na antenie TVP ponieważ rozmowy z Cejrowskim są nagrywane i "kolaudowane" przed emisją. Według prezesa TVP fragment został upubliczniony za sprawą pracownika TVP, który miał przekazać nagranie Cejrowskiemu, a ten pokazał je na YouTube. - Na mocy bowiem umowy z TAI Wojciech Cejrowski miał prawo wykorzystania w internecie programu w wersji, która była emitowana w TVP Info, a nie surówki. Osoba, która przekazała surówkę poniesie konsekwencje nielojalności wobec TVP - powiedział wpolityce.pl Kurski, a następnie dodał: - Jako prezes TVP nie pozwolę by telewizja wpisywała się w zachowania, które mają znamiona antypolskiej prowokacji. 

Według niego "marzeniem wrogów nasze ojczyzny (...) jest zobaczenie na ekranie telewizji publicznej właśnie takich tandetnych happeningów, które potwierdzałyby oszczerstwa wobec Polski jak palenie flagi Unii Europejskiej".

Kurski jednak, tak jak wcześniej Olechowski, podkreśla, że zawieszenie nie oznacza końca współpracy z kontrowersyjnym podróżnikiem. Prezes TVP w rozmowie z portalem zaprosił Cejrowskiego do współpracy od nowego roku.

Więcej o: