Wierchuszka PiS na 27-leciu Radia Maryja. Abp Dzięga apeluje do polityków ws. "zabijania dzieci"

Najważniejsze osoby w kraju przyjechały do Torunia, by świętować 27. urodziny Radia Maryja. W homilii abp Andrzej Dzięga zwrócił się do rządzących. - Państwo, które świadomie pozwala na zabijanie własnych dzieci, jest państwem bez przyszłości - powiedział.

Mateusz Morawiecki, Antoni Macierewicz, Mariusz Błaszczak, Joachim Brudziński czy Zbigniew Ziobro - lista gości na urodzinach Radia Maryja, podobnie jak w ubiegłym roku, jest imponująca.

Rząd na urodzinach Radia Maryja

W uroczystości wziął udział także prezydencki minister Adam Kwiatkowski, który odczytał list z gratulacjami i życzeniami od Andrzeja Dudy. Na urodzinach głos zabrał Mateusz MorawieckiPremier podziękował radiu za troskę o losy naszego kraju.

W obecności polityków homilię wygłosił arcybiskup Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński. Duchowny mówił o aborcji. - Europa oddycha na dwa płuca, ale żeby oddychać, to serce musi mieć jedno: Boże. Chrystusowe. Maryjne. O Polsko, co robisz z sercem? Ze swoim sercem otrzymanym od Chrystusa. Czemu zabijasz serce? Nie zabijajcie serc. Także dosłownie. Także tych maleńkich serc pod sercem matki - mówił abp Dzięga.

Abp Dzięga do polityków o "zabijaniu dzieci"

Arcybiskup stwierdził następnie, że "gdy matka dowiaduje się o swoim dziecku w łonie, serce dziecka już bije regularnie", a bicie serca to "impulsy miłości dziecka" oraz "wołanie o miłość matki i ojca". - Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości - powiedział, po czym zwrócił się bezpośrednio do siedzących na widowni rządzących. - Słyszycie to, politycy polscy? I państwo, które świadomie pozwala na zabijanie własnych dzieci jest państwem bez przyszłości. Trzeba się zachwycić sercem już dzisiaj. 

Jeśli nie będzie Waszej odpowiedzi serca, zaniknie też ta prośba serc. Albo przyjdą na wasze miejsce inni, mający serce, albo zabite zostanie serce Narodu. A wtedy może już zapaść cisza. Zabijanie polskich serc to zabijanie Polski

- mówił metropolita.

Obecny na miejscu operator uchwycił kamerą reakcję premiera i ministrów na te słowa. Politycy z Morawieckim na czele biją brawo, ale nie widać na ich twarzach entuzjazmu.