Ministerstwo dało awans sędziemu z najgorszą opinią. "Jego praca jest wysoko oceniana"

Ministerstwo Sprawiedliwości do delegacji do Sądu Okręgowego w Krakowie wskazało sędziego z najgorszą opinią kolegium sądu. Resort tłumaczy, że "w obecnej chwili praca sędziego jest bez zarzutu i wysoko oceniana".

Sprawę sędziego z Krakowa opisuje Onet. Jak podaje portal, na początku marca prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Dagmara Pawełczyk-Woicka powiadomiła sędziów, że Ministerstwo Sprawiedliwości chce wyznaczyć do delegacji w Sędzie Okręgowym jednego z sędziów z sądu rejonowego. Jak mówi anonimowo informator Onetu, Pawelczyk-Woicka poprosiła sędziów, by "wnikliwie ocenili kolegów z sądu rejonowego". 

Kraków. Sędzia z dyscyplinarką dostał awans od resortu

Wśród kryteriów znalazły się m.in. "terminowość sporządzania uzasadnień, terminowości w podejmowaniu czynności oraz stanu referatu danego sędziego". Ostatecznie Ministerstwo Sprawiedliwości do rocznej delegacji w SO wskazało osobę, która podczas posiedzenia sędziów zyskała najniższe poparcie i negatywną ocenę. Do tego, jak stwierdził jeden z rozmówców portalu, ma na koncie wyrok dyscyplinarny.

Do tej sytuacji odniosło się Ministerstwo Sprawiedliwości. - Minister Sprawiedliwości podejmując decyzję o delegowaniu sędziego do sądu wyższego nie jest związany opinią kolegium. Jest ona tylko jedną z wielu informacji uwzględnianych przez MS, które ponadto dysponuje danymi o wynikach pracy sędziego na tle innych sędziów zgłaszających chęć delegowania - informuje Jan Kanthak, rzecznik MS.

Kanthak wyjaśnia, że resort bada "czy delegowanie nie osłabi nadmiernie jego macierzystego wydziału". Rzecznik resortu podnosi ponadto, że kolegium SO w Krakowie nie uzasadniło swoich wniosków na temat sędziego. Dyscyplinarkę dla sędziego Kanthak komentuje tak: - Sprawa dyscyplinarna dotyczy wydarzeń sprzed kilku lat, a w obecnej chwili praca sędziego jest bez zarzutu i wysoko oceniana.

Więcej o:
Komentarze (110)
Sędzia z najgorszą opinią został awansowany do krakowskiego sądu okręgowego
Zaloguj się
  • mat.31

    Oceniono 62 razy 56

    PiS to ludzie z antymaterii. U nich "tak" znaczy "nie" a "zły" znaczy "dobry". I w ten sposób budują Pislandię. Nawet na Rzecznika Praw Dziecka wybrali.... (pip).

  • window_licker

    Oceniono 54 razy 52

    To zupełnie logiczne. Władza siłowa awansuje tych najgorszych ponieważ oni wdzięczni za wyniesienie będą psio wierni i zawsze dyspozycyjni.

    Tak było z panią Przyłębsk, której 1/3 wyroków nie utzrymywała się w apelacja, nie przychodziła do pracy i miała negatywną opinię zgromadzenia ogólnego sędziów...

    Tacy są idealni do odgrywania się i władziunia o tym wie.

  • pd2016

    Oceniono 43 razy 39

    I o to chodzi! Taki sędzia będzie posłuszny jak piesek!

  • laik404

    Oceniono 42 razy 38

    W korcu maku się dobrali: Prezes, pośmiewisko podwórka i Zero, pośmiewisko akademika.

    W życiu nie przypuszczałem, że w moim kraju na czele rządu staną nie debile, a psychole, mszczący się na społeczeństwie za swoje nieudacznictwo

  • and.reh

    Oceniono 40 razy 34

    To zupełnie jak w PRL-u selekcja negatywna. Im gorzej tym lepiej.

  • Vojtěch Július

    Oceniono 30 razy 30

    Bo najważniejsza jest wierność neobolszewickiej partii chamów i prostaków.

  • hefajstos1

    Oceniono 26 razy 26

    Przyłebska też miała najgorsząopinię w środowisku. Dziwnie pisiaki wyróżniają największe miernoty, najgorzej znających swój zawód.

  • 4jaco

    Oceniono 25 razy 25

    Miernotami łatwiej się rządzi!

  • albrecht_kalba

    Oceniono 25 razy 23

    Dyktatura miernot. Pozbyłem się resztek szacunku wobec organów i funkcjonariuszy państwa. Wobec państwa jako takiego zresztą też.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX