Były prezes KNF Marek Ch. usłyszał zarzuty. Grozi mu do 10 lat więzienia

Marek Ch., były szef KNF, usłyszał zarzut nadużycia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Dziś rano Ch. został zatrzymany przez CBA.

We wtorek rano pojawiła się informacja, że Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego Marka Ch. Ch. trafił do prokuratury w Katowicach, gdzie zgodnie z zapowiedziami usłyszał zarzuty korupcyjne.

Przed godz. 16 poinformowano, że Marek Ch. usłyszał zarzut nadużycia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej przez osobę trzecią. Grozi mu za to do 10 lat więzienia.

Według właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego, Marek Ch., będąc prezesem KNF, podczas marcowej rozmowy, miał mu złożyć propozycję korupcyjną. Rozmowę tę biznesmen nagrał i skierował zawiadomienie do prokuratury. O sprawie poinformowała 13 listopada "Gazeta Wyborcza". Dzień później Ch. podał się do dymisji.

Prezes NBP Adam Glapiński, jeszcze przed postawieniem zarzutów Ch., tak mówił o zatrzymanym byłym prezesie KNF:

Ja pana prof. Ch. znam: i z uczelni, i z pracy. Prezentuje najwyższe standardy: profesjonalne, merytoryczne, uczciwości, patriotyzmu. Z mojego doświadczenia spełnia najwyższe standardy

Śledztwo ws. afery KNF

Po wszczęciu śledztwa przez prokuraturę w sprawie afery KNF, 14 listopada powierzono je CBA. Funkcjonariusze otrzymali od prokuratury nakaz przeszukania siedziby KNF oraz mieszkania Ch. Dodatkowo agenci CBA zabezpieczyli sprzęt i nośniki elektroniczne, z których korzystał Marek Ch. oraz zapisy z monitoringu w siedzibie KNF.

W ramach śledztwa zabezpieczono protokoły i nagrania z posiedzeń KNF oraz przesłuchano 11 osób, wśród nich: mecenasa Grzegorza Kowalczyka, pracowników UKNF oraz podmiotów powiązanych z Leszkiem Czarneckim.