Protasiewicz udostępnił film pornograficzny. Teraz tłumaczy i robi przytyk do niedziel handlowych

Film pornograficzny pojawił się na Twitterze Jacka Protasiewicza. Po jakimś czasie poseł usunął wpis i poinformował, że publikacja miała związek z kradzieżą telefonu, który zablokował - jak mówi - dzięki niedzieli handlowej.

Na koncie Jacka Protasiewicz na Twitterze pojawił się wpis, nie do końca licujący z powagą, której można wymagać od polityka, posła, a nawet były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. 

Protasiewicz podał dalej link prowadzący do filmu pornograficznego. Na miniaturce widać było niepozostawiające wiele dla wyobraźni ujęcie nagiej pary. 

Wpis Jacka ProtasiewiczaWpis Jacka Protasiewicza twitter.com/ProtasiewiczJ

Poseł Europejskich Demokratów wyjaśnia, że to nie on dodał post. "Żaden post-piąteczek. Niestety, zgubiony telefon, ale już - dzięki handlowej niedzieli - zablokowałem w salonie Orange i więcej głupich żartów nie będzie" - napisał.

Zachowania Jacka Protasiewicza

To nie pierwszy kontrowersyjny wpis Protasiewicza. Wcześniej zarzucał jednemu z interlokutorów, że ten "najpierw wąchał klej, a potem zabawiał się z owcą" oraz, że ma z nią potomstwo. Innym razem europoseł drwił, że "'warszawka' wie lepiej jak było" (chodziło o wypadek samochodowy z udziałem ówczesnego prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza). "Właśnie za to nie znoszą was w kraju" - napisał.

Z kolei w 2014 roku Protasiewicz wywołał awanturę na lotnisku we Frankfurcie., gdzie pod wpływem alkoholu walczył o wózek bagażowy i mówił do niemieckich celników: "Heil Hitler", "Hände hoch".

Jak informowała wówczas "Gazeta Wyborcza", europosłowie przyznawali, że Protasiewicz częściej poniżał ludzi. "W 2012 r. zrugał publicznie europosłankę Elżbietę Łukacijewską, gdy nie poparła jego starań o stanowisko szefa polskiej delegacji we frakcji chadeckiej" - czytamy.

Rozenek: być może w PiS-ie jest chaos, ale wszystkie decyzje zapadają na Nowogrodzkiej

Więcej o: