Gliński do PO ws. słów o Żydach i Goebbelsie: Niech świat usłyszy, że używacie podobnych technik

Wicepremier Piotr Gliński w czwartek na sejmowej mównicy komentował swoją wypowiedź dla tygodnika "Wprost". Stwierdził, że została "wyrwana z kontekstu, zmieniona i zmanipulowana".

- Dziwię się bardzo, że pan premier [wicepremier Piotr Gliński - red.] jest dzisiaj z nami, wydawało mi się, że powinien pan podać się do dymisji po tej wypowiedzi - mówił w czwartek w Sejmie poseł PO Rafał Grupiński.

Nawiązał w ten sposób do kontrowersyjnych słów Piotra Glińskiego opublikowanych w tygodniku "Wprost". Gliński, mówiąc o języku opozycji, stwierdził, że "ma wykluczać, unicestwiać, odczłowieczać, delegitymizować" PiS. "Mamy być tak traktowani jak Żydzi przez Goebbelsa" - przekonywał minister.

- Jest pan ministrem kultury i dziedzictwa narodowego, nie jest pan osobą przypadkową. Mówi pan w Polsce, państwie, którego ziemie stały się wielkim cmentarzyskiem żydowskim po Holokauście, mówi pan słowa, które ranią żydowską społeczność na całym świecie. Ranią dzieci Holokaustu i potomków tych, którzy zostali zamęczeni, zamordowani, zagłodzeni w obozach zagłady - dodał Grupiński z sejmowej mównicy.

Piotr Gliński: To skandaliczna manipulacja

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński w odpowiedzi stwierdził, że jego słowa zostały przez media "wyrwane z kontekstu, zmienione i zmanipulowane". Podkreślił, że wypowiedź dotyczyła działań opozycji i wykorzystywanych przez nią technik propagandowych.

- Jeżeli kogoś to boli, bo ktoś został zaatakowany lub oskarżony o metody propagandowe niebezpieczne w swoich skutkach, to tylko i wyłącznie jest to część polskiej obecnej opozycji - mówił Gliński.

- Być może także powinien o tym usłyszeć świat, że państwo stosujecie podobne techniki - dodał.

Wicepremier powiedział również, że jest mu "przykro" i "ubolewa", jeśli ktoś poczuł się urażony. Podkreślił, że "był najdalszy od urażenia kogokolwiek".

Według Glińskiego, określenia stosowane przez opozycję "zaczynają przypominać chwyty znane z historii Niemiec lat 30.".  Przypomniał także słowa i zachowania przeciwników politycznych z poprzednich lat, takie jak np. spot Platformy Obywatelskiej z 2011 r., wypowiedzi Janusza Palikota, używanie przymiotnika "PiS-owski", mówienie o "PiS-owskiej szarańczy" i nazywanie partii "nowotworem".

- Nawoływałem do opamiętania w stosowaniu zła w walce politycznej. (...) Będę przeciwko tego typu metodom protestował i będę o tym mówił - podsumował.