Morawiecki rozmawiał z brytyjską telewizją. Zachęcał do powrotu do Polski i żalił się na Brukselę

Premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla brytyjskiej telewizji Channel 4, zapewniał, że niezależnie od tego, jak potoczą się losy brexitu, Polska i Wielka Brytania będą traktować swoich obywateli na takich samych zasadach. Jednocześnie namawiał Polaków do powrotu do Ojczyzny.

Mateusz Morawiecki zaznaczył, że traktowanie obywateli zostało uzgodnione z premier Theresą May. - Uzgodniliśmy, że na zasadzie wzajemności będziemy traktować obywateli naszych krajów na takich samych zasadach, niezależnie od tego, jak potoczy się sprawa brexitu. Jednak mocno wierzę, że znajdziemy w tej sprawie kompromis. Przy okazji: Wielka Brytania jest dla nas ważnym partnerem handlowym. Dlatego dla również dla polskich i brytyjskich przedsiębiorców ważne jest, aby znaleźć wyjście z tej sytuacji - mówił. Jednocześnie zapewniał, że premier May "wie, że może polegać na Polsce". 

Morawiecki podkreślał, że chciałby, aby Polacy, którzy wyjechali do Wielkiej Brytanii powrócili do Polski. Jego zdaniem, ma ich do tego zachęcić między innymi niska stopa bezrobocia w kraju. - Potrzebujemy pracowników i tych obywateli, którzy wyjechali - mówił.

"Żadna umowa nie będzie dość dobra"

Premier powiedział też, że sprawa brexitu jest bardzo delikatna. Odniósł się w ten sposób do słów unijnego negocjatora Michela Barniera, który powiedział, że zbyt twarde stanowisko krajów unijnych może spowodować, że przeciwnicy umowy w brytyjskim parlamencie zaprotestują i obie strony znajdą się w punkcie wyjścia.

- Stąpamy po cienkim lodzie. W tej sprawie żadna ze stron nie powinna przesadzać. Oczywiście Wielka Brytania jest w bardzo trudnej sytuacji, ale jednocześnie chcielibyśmy znaleźć bezpieczne rozwiązanie. Jednak żadna umowa nie będzie dość dobra. Wierzę jednak, że zbliżamy się do decydującego momentu w negocjacjach i mam nadzieję, ze będzie to moment pozytywny - stwierdził.

Umowa brexitowa, która została uzgodniona przez negocjatorów z Brukseli i Londynu, jest krytykowana na Wyspach Brytyjskich. Posypały się rezygnacje w brytyjskim rządzie, niepewne jest jej przyjęcie w brytyjskim parlamencie.

"Raczej trudna" relacja z Brukselą

Morawiecki był też pytany o stosunki Warszawy z Brukselą. Jak podaje Onet, premier przyznał, że jest to relacja "złożona i momentami raczej trudna". Ocenił przy tym, że strona unijna "nie jest uczciwym pośrednikiem" między państwami. 

Zdaniem Morawieckiego nie zmierzamy do polexitu, jednak popieranie integracji europejskiej "nie oznacza, że popieramy wszystko, co robią europejskie instytucje w Brukseli, w szczególności niektóre z nich". - Nawet jeśli nie zgadzamy się z wieloma rzeczami, które mówią, to powiedzieliśmy sobie: dobrze, ale chcemy stabilności, chcemy zachować jedność i chcemy pokazać, że jesteśmy bardzo pro-europejscy - mówił.