Posłanka PiS podpadła Jarosławowi Kaczyńskiemu. Pogroził jej palcem na oczach wszystkich

Wystąpienie posłanki PiS Anny Siarkowskiej przed głosowaniem nad nowelizacją ustawy o SN nie spodobało się Jarosławowi Kaczyńskiemu. Posłanka mówiła o "wycofywaniu się ze słusznych reform". Gdy schodziła z mównicy prezes kręcił głową i pogroził posłance palcem.

Dzisiaj Sejm ekspresowo przyjął nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Nowe przepisy oznaczają przywrócenie do orzekania sędziów, którzy ukończyli 65 lat. Dotyczy to także I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Zdaniem opozycji PiS szybko chce odwrócić wprowadzone wcześniej zmiany w obawie przed wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

"Granice suwerenności w bardzo nieciekawym miejscu"

Ten "krok do tyłu" w reformie polskiego sądownictwa w swoisty sposób skrytykowała posłanka klubu PiS i przewodnicząca Partii Republikańskiej Anna Siarkowska. - Wycofywanie się ze słusznych reform w obszarze wymiaru sprawiedliwości pod naciskiem instytucji unijnych, wykorzystanych do walki politycznej, wyznacza granice naszej suwerenności w bardzo nieciekawym miejscu - powiedziała posłanka.

Jarosław Kaczyński grozi palcem posłance PiS

Jej słowa spotkały się z błyskawiczną reakcją Jarosława Kaczyńskiego. Gdy wracając na swoje miejsce mijała prezesa PiS, ten wymownie pokręcił głową oraz zganił posłankę ruchem palca. O tym, że słowa Siarkowskiej mu się nie spodobały, świadczy wyraz twarzy Kaczyńskiego. Nagana ta nie umknęła kamerom i na Twitterze pojawiło się nagranie: