Sejm ekspresowo znowelizował ustawę o Sądzie Najwyższym. Opozycja: "PiS goni strach"

Nowelizacja o Sądzie Najwyższym została przepchnięta przez Sejm w trybie ekspresowym. Poprawka przywraca do orzekania sędziów SN, którzy ukończyli 65 lat. Dotyczy to również pierwszej prezes Małgorzaty Gersdorf.

To było dynamiczne posiedzenie Sejmu. W ciągu zaledwie kilku godzin odbyły się trzy czytania projektu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.

PiS przyjął nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym

Nie podobało się to opozycji, której posłowie podnosili, że nie mieli czasu, by zapoznać się z poprawkami. - Takiego tempa prac jeszcze nie było - komentowała na sejmowej mównicy Barbara Dolniak z Nowoczesnej. - Pisanie przepisów na kolanie jest złem, o którym mogę się przekonać od początku pracy w tym parlamencie. Państwo unikacie ścieżki projektu rządowego, która wymaga konsultacji i opinii - podnosiła posłanka.

- Podkreślę raz jeszcze, ustawa o Sądzie Najwyższym, była zgodna z konstytucją i traktatami unijnymi - mówił Łukasz Schreiber z PiS, dodając, że nowelizacja stanowi kompromis z unijnym trybunałem.

"PiS goni strach"

Ustawa po ok. dwóch godzinach obrad trafiła do drugiego czytania, a niedługo po tym do trzeciego. Pominięto przy tym prace komisji. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński podnosił, że nie jest to konieczne. Posłowie z PO i Nowoczesnej podnosili, że pośpiech w pracach nad nowelizacją to wynik strachu PiS przed orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. - PiS goni strach - stwierdziła Gasiuk-Pihowicz.

Nowelizacja ustawy o SN. 215 posłów "za"

Tymczasem okazuje się, że skarga na Polskę w związku ze zmianami w Sądzie Najwyższym wcale nie zostanie automatycznie wycofana z unijnego TSUE.

W trzecim czytaniu odrzucono wszystkie poprawki zgłoszone przez opozycję. Ostatecznie nowelizację przyjęto. "Za" głosowało 215 posłów, przeciw było 161, wstrzymało się 24.

Więcej o: