Prokurator nie poinformował Ziobry na czas ws. afery KNF. RMF FM: Został ukarany

Zbigniew Ziobro dopiero po kilku dniach dowiedział się o tym, że Leszek Czarnecki złożył zawiadomienie ws. rzekomej oferty korupcyjnej. Ministra nie poinformował prokurator, a teraz wyciągnięto wobec niego konsekwencje - podaje RMF FM.

W sprawie głośnej już afery KNF milioner Leszek Czarnecki zawiadomił prokuraturę 7 listopada. Wtedy złożył doniesienie, wg którego ówczesny szef KNF Marek Chrzanowskiego miał złożyć mu propozycję korupcyjną. O poważnej sprawie Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro dowiedział się dopiero 13 listopada. 

Ziobro w oświadczeniu mediów zapewniał wtedy, że "jest to taki normalny obieg pism" - podaje. - Proszę pamiętać, że w międzyczasie mieliśmy okres świąteczny, który wpłynął na bieg tego pisma - zwracał uwagę. 

Jednak jak podaje RMF FM, w rzeczywistości nie uznano tego za "normalny obieg". Według informacji radia jeden z prokuratorów, który miał być odpowiedzialny za to, że nie przekazano Ziobrze informacji odpowiednio szybko, złamał nowe procedury w Prokuraturze Krajowej. 

W sprawie miało zostać przeprowadzone postępowanie wyjaśniające. Gdy ustalono, że prokurator nie zrealizował wewnętrznych zaleceń, wyciągnięto wobec niego konsekwencje. Przeniesiono go z prokuratury krajowej do rejonowej. 

Wysłaliśmy do Prokuratury Krajowej pytania o te doniesienia i czekamy na odpowiedź.

Afera KNF

Leszek Czarnecki 7 listopada złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Marka Chrzanowskiego, gdy ten był przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego.

Wg relacji Czarneckiego, ówczesny szef KNF miał zaoferować przychylność dla jego banku w zamian za około 40 milionów złotych. Do złożenia propozycji miało dojść podczas marcowej rozmowy, którą biznesmen nagrał, a ujawniła 13 listopada "Gazeta Wyborcza". Po tym Marek Chrzanowski podał się do dymisji.

Tego samego dnia pojawiła się informacja, że do prokuratury wpłynęło drugie zawiadomienie w sprawie KNF. Radio ZET podało, że pismo dotyczyło Zdzisława Sokala, doradcy prezydenta i prezesa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który miał według zawiadomienia "lobbować w KNF na rzecz doprowadzenia do upadłości Getin Noble Banku".

Więcej o: