Ojciec prezydenta narzeka na krytykę Dudy przez "dobrą zmianę". "Nie rozumieją polityki"

- Boli mnie, jeśli krytyka jest ze strony tzw. opcji dobrej zmiany - powiedział w radiu WNET prof. Jan Duda, ojciec prezydenta, pytany o to, co sądzi o negatywnych opiniach na temat Andrzeja Dudy.

Prof. Jan Duda, radny sejmiku województwa małopolskiego, ojciec prezydenta, w Radiu WNET krótko ocenił dotychczasowe działania Andrzeja Dudy. Jak wskazywał, jego syn sprawuje urząd prezydenta w sytuacji, gdy w Polsce mamy do czynienia "z bardzo ostrymi podziałami politycznymi". W kolejnym zdaniu jednak złagodził ton i dodał, że te podziały są raczej powierzchowne, a w rzeczywistości społeczeństwo "chyba nie jest tak podzielone".

I właśnie pracę na rzecz wspólnoty narodowej Duda senior wskazał jako najważniejszą w prezydenturze syna. - Ze względów taktycznych niektórzy politycy próbują wykopywać rowy i dzielić i wydaje mi się, że syn jako ważne zadanie dla siebie, powiedziałbym najważniejsze, wziął budowanie wspólnoty, scalanie, pracę na rzecz spójności państwa i to konsekwentnie realizuje - mówił w radiu WNET.

Jan Duda pytany o krytyków poczynań syna powiedział tak: - Jest takie powiedzenie: "Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził". 38 milionów obywateli, to muszą być różne oceny. Dla mnie jest to normalne, że mamy różne podejścia do pojęcia troski o dobro wspólne czy polityki.

Ojciec prezydenta: Boli mnie krytyka ze strony "dobrej zmiany"

Dalej jednak stwierdził, że tego typu krytyka go nie dziwi, za to boli go to, że czasami takie głosy padają ze strony przedstawicieli "dobrej zmiany".

Boli mnie, jeśli krytyka jest ze strony tzw. opcji dobrej zmiany. To znaczy wszystkich tych ludzi, którzy, no, przede wszystkim, uważają, że budowanie dumy narodowej, patriotyzmu, to jest najlepszy fundament na następne setki lat dla Polski

- mówił ojciec prezydenta.

Na tym jednak nie skończył, ponieważ ocenił, że nie wszyscy z obozu "dobrej zmiany" najwidoczniej nie do końca... rozumieją politykę.

To jest przykre, że nie wszyscy po stronie opcji dobrej zmiany rozumieją zawiłości i uwarunkowania polityki. W polityce nic nie jest tak do końca proste, to jest sztuka przewidywania na długie, długie dziesięciolecia. A jednocześnie sztuka zmieszczenia się w ramach pewnych uwarunkowań m.in. międzynarodowych

- oznajmił.

Więcej o: