Ex-poseł PiS chce powrotu krzyża do godła. Przy okazji Polacy mają "okazać sprzeciw laicyzacji"

Akcja zainicjowana przez polityka dotyczy nie tylko zmiany godła. Były poseł wyraził nadzieję, że Polacy "będą chcieli być głosem sprzeciwu wobec tego, co dzieje się w Unii Europejskiej, wobec szerokiej laicyzacji i indoktrynacji".

"Przywracamy krzyż w koronie godła Polski" to społeczna akcja, na której czele stoi Andrzej Jaworski. Do września był członkiem PiS, aktualnie jest zawieszony, nieoficjalnie dlatego, że nie chciał poprzeć kandydata partii na prezydenta Gdańska Kacpra Płażyńskiego (sam był kandydatem na to stanowisko w poprzednich wyborach). Jaworski był posłem PiS do maja 2016 roku, kiedy zrzekł się mandatu i został powołany do zarządu PZU, z czego zrezygnował w 2017 roku. Później był jeszcze członkiem zarządu Krajowej Spółki Cukrowej, a ostatecznie został już tylko prezesem Polskiego Związku Curlingu. 

"Krzyż - zawsze jednoczył, nigdy nie dzielił"

Jaworski o swojej inicjatywie informował na antenie Radia Maryja. - Stulecie odzyskania niepodległości pokazało, jak ważne są nasze barwy, godło, herb RP. Bez takiego przywiązania do biało-czerwonej, do wartości nie byłoby wcześnie marszu największego w obronie Telewizji Trwam, nie byłoby tegorocznego Marszu Niepodległości, marszu biało-czerwonego - zachwalał. 

Jeżeli chcemy coś zostawić na przyszłość, chcemy mieć wpływ na zmiany, także te dotyczące tego, co się bardziej czuje, powinniśmy zaangażować się w przywrócenie korony zamkniętej, która symbolizuje pełną suwerenność oraz krzyż, który jest znakiem naszej tradycji, naszej wiary, znakiem, który zawsze jednoczył, a nigdy nie dzieli

- przekonywał były poseł. Jaworski twierdzi, że na różnego rodzaju uroczystościach patriotycznych często widuje się symbol orła w zamkniętej koronie z krzyżem. 

"Bez tradycji, wiary by nas nie było"

Jaworski przekonywał, że spotkania związane z inicjatywą nie mają charakteru politycznego. Przyznał, że spotkania bywają zakłócane. - Nie rozumieją tej idei, że korona zamknięta z krzyżem, to coś, co nas jednoczy, a nie dzieli, to coś, co jest ponadczasowe, związane z naszą tradycją, z tym co jest dla nas najważniejsze. Bez historii, bez tradycji, bez tożsamości, bez naszej wiary nas by po prostu - jako Polaków - nie było - mówił polityk. 

Ksiądz prowadzący audycje pytał komu może przeszkadzać taka inicjatywa. Jaworski wówczas zwrócił się do przeciwników zmiany godła, by przyszli na spotkanie i wzięli udział w dyskusji. 

My nie robimy niczego przeciwko komukolwiek. My nawiązujemy do tego, co jest dla nas istotne, w co my wierzymy. I nie robilibyśmy tej dużej akcji, gdyby nie to, że mamy nadzieję, że Polacy właśnie tę akcję poprą i zdecydowanie będą chcieli być tym głosem sprzeciwu, także wobec tego, co dzieje się w Unii Europejskiej, wobec szerokiej laicyzacji, wobec tej szerokiej indoktrynacji i próbie także rozwalenia tradycji i wiary nie tylko w Europie, ale także w naszej ojczyźnie

- rozwinął były poseł. Na koniec dodał, że to akcja oddolna, obywatelska i ma pokazać, "że potrafimy jednoczyć się wokół wartości, wokół tego, co dla nas jest ważne". - A cóż dla nas jest ważniejsze, jeśli nie krzyż - pytał.

"Daliście tylko 200 tys.". Tadeusz Rydzyk domaga się pieniędzy od rządu