"Anioł stróż" i posądzenia o plagiat. Kulisy błyskotliwej kariery naukowej Marka Chrzanowskiego

Na 51 osób w komisji habilitacyjnej aż 17 wstrzymało się od głosu lub było przeciwnych kandydaturze Marka Chrzanowskiego. Pojawiły się głosy, że ma niewystarczający dorobek naukowy, miały paść również oskarżenia o plagiat.

O kontrowersjach wokół szybkiej kariery naukowej byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego napisze w poniedziałek "Rzeczpospolita", jednak fragmenty artykułu pojawiły się na stronie gazety już w niedzielę.

Jego "aniołem stróżem" miał być Glapiński

Marek Chrzanowski, dziś 37-letni, otrzymał tytuł doktora w 2006 roku w Szkole Głównej Handlowej - miał wówczas 25 lat. Potem robi karierę zawodową - pracuje w zespole koordynacyjnym Narodowej Rady Rozwoju. Od stycznia 2016 r. jest członkiem Rady Polityki Pieniężnej, do której zarekomendować miał go - według rozmówców "Rzeczpospolitej" - jego "anioł stróż", Andrzej Glapiński, od czerwca 2016 r. szef NBP.

Dorobek naukowy Chrzanowskiego miał nie być wystarczający

Wniosek o habilitację Marek Chrzanowski złożył w 2016 r. Zgodnie z informacjami przekazanymi "Rzeczpospolitej", wielu naukowców miało wątpliwości co do jego kandydatury. Pojawiały się głosy o zbyt małym dorobku naukowym - miał za sobą 30 publikacji, głównie w wydawnictwie własnej uczelni i ani jednej za granicą, miał też "nieimponujacą liczbę cytowań". Pojawiły się nawet podejrzenia o plagiat w monografii habilitacyjnej Chrzanowskiego. Trzy recenzje jego dorobku i monografii miały być bardzo krytyczne, jedna wręcz "miażdżąca". Jej autor negatywnie zaopiniował wniosek Chrzanowskiego, który był już wtedy szefem KNF

"Podczas posiedzenia Rady Kolegium Zarządzania i Finansów SGH (w lutym 2017 r.), kiedy ważyły się losy habilitacji Chrzanowskiego, wywiązała się burzliwa dyskusja. Z 51 głosujących aż 17 było przeciw lub wstrzymało się od głosu" - pisze "Rzeczpospolita. Wtedy właśnie podczas Rady Wydziału pojawił się Andrzej Glapiński, który od momentu zostania prezesem NBP według rozmówców gazety pojawiał się tam niezwykle rzadko.  - Anioł stróż był i pilnował do ostatniej chwili i kibicował, bo mogło być różnie - powiedział informator "Rzeczpospolitej". 

---

Już w poniedziałek gościem Poranka w Gazeta.pl będzie Małgorzata Kidawa-Błońska, posłanka Platformy Obywatelskiej i były marszałek Sejmu VII kadencji.