Ziobro zarzuca, że nie ma nośnika z nagraniem ws. afery KNF. Giertych: Mam na to potwierdzenie

Zbigniew Ziobro zarzucał Romanowi Giertychowi, że nie złożył nośnika z nagraniem z afery KNF. - To opóźnia czynności procesowe - mówił minister. Tymczasem Giertych zapewnia, że nośnik złożył już we wtorek i ma na to potwierdzenie prokuratury.

Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro komentował w rozmowie z Danutą Holecką sprawę afery KNF. Krytykował on Romana Giertycha (choć bez wymieniania nazwiska), który jest pełnomocnikiem Leszka Czarneckiego, właściciela Getin Noble Bank.

- Potrzebujemy współpracy ze strony tych, którzy dysponują oryginalnymi urządzeniami [na których nagrano rozmowę Marka Chrzanowskiego z Czarneckim - red.]. One niestety dalej nie zostały nam dostarczone - mówił minister na antenie TVP Info.. 

- To niedobrze, bo to opóźnia czynności procesowe w tej sprawie i budzi znaki zapytania co do woli szybkiego wyjaśnienia sprawy

- mówił.

Giertych: Nośnik złożyliśmy wczoraj

- Z uporem zwracam się do pełnomocnika zawiadamiającego, by dostarczył jak najszybciej wszystkie te nośniki. Jeśli tam było również urządzenie nagrywające obraz, nie tylko dźwięk, to będziemy mogli ocenić wiarygodność tej relacji - powtórzył Ziobro.

Do słów Ziobry ustosunkował się Giertych i zapewnił, że złożył nośnik z nagraniem we wtorek. "Pan Prokurator Generalny apeluje do mnie, abym złożył nośnik z nagraną taśmą rozmowy w KNF" - napisał na Twitterze.

"Nośnik złożyliśmy wczoraj (wraz z drugim zawiadomieniem). Mam na to potwierdzenie przyjęcia zawiadomienia wraz z nośnikiem podbite wczoraj przez Prokuraturę Generalną" - zapewnił.

Wysłaliśmy do Prokuratury Krajowej pytania ws. złożenia nośnika danych z nagraniem i czekamy na odpowiedź. 

Afera w KNF - to trzeba wiedzieć:

Gościem Piotra Maślaka w Poranku Gazeta.pl będzie w czwartek Leszek Balcerowicz, były minister finansów. Początek rozmowy o go.dz 8.30 na żywo w Gazeta.pl