To ich szuka policja. Za odpalenie rac, podpalenie flagi i groźby na Marszu Niepodległości

Stołeczna policja opublikowała zdjęcia kolejnych osób poszukiwanych po Marszu Niepodległości. Kilkanaście z nich odpaliło race, a trzy podpaliły flagę Unii Europejskiej. Jeden z mężczyzn jest też poszukiwany za groźby karalne.

Policjanci ze Śródmieścia wciąż szuka osób, które zakłócały porządek na Marszu Niepodległości, który 11 listopada przeszedł ulicami Warszawy. 

Marsz Niepodległości. Odpalili race, teraz szuka ich policja

Stołeczna policja informuje, że zdjęcia kilkunastu osób, które 11 listopada odpaliły race, opublikowano "z uwagi na uzasadniony interes społeczny " a także w związku z ustawowym obowiązkiem ścigania przez policję sprawców przestępstw tego typu.

Za odpalenie rac na marszu poszukiwanym grozi grzywna do 500 złotych. Jeśli odmówią przyjęcia mandatu, wniosek o ich ukaranie może zostać skierowany do sądu.

Jeden z mężczyzn (zdjęcie w masce) poszukiwany jest za kierowanie gróźb karalnych do innej uczestniczki marszu. Policjanci opublikowali też zdjęcia trzech osób podejrzanych o podpalenie flagi Unii Europejskiej. Za ich wskazanie wyznaczono 5 tysięcy nagrody. 

Wszelkie informacje na temat tożsamości poszukiwanych osób można przekazywać do Wydziału Prewencji Komendy Rejowej Policji Warszawa I pod numer telefonu 22 603-65-91 lub e-mail: komendant.krp1@ksp.policja.gov.pl, albo do dowolnej jednostki Policji.

Poszukiwani po marszu 11 listopada

Przypomnijmy, że w poniedziałek stołeczna policja opublikowała pierwsze wizerunki osób z prośbą o ich identyfikację. Poszukiwano 13 mężczyzn, w tym strażaka i ratowników medycznych. Do odpalenia rac sam przyznał się w mediach społecznościowych także dziennikarz TVP Cezary Gmyz.

We wtorek 13 listopada ukarano pierwszą osobę, która odpaliła race. Mężczyzna sam zgłosił się na policję po tym, jak jego wizerunek został opublikowany na stronie policji. Za posiadanie materiałów pirotechnicznych został ukarany mandatem.