Poranna rozmowa z Bartoszem Arłukowiczem (7.11.2018)

- Nie oczekuję od ministra zdrowia konferencji. Oczekuję, żeby przekonał kolegów z PiS-u, by nie głosowali tak bzdurnych ustaw - powiedział Bartosz Arłukowicz o ustawie antyszczepionkowców. W porannej rozmowie Gazeta.pl były minister komentował wzrost zachorowań na odrę.

Był minister zdrowia i poseł PO Bartosz Arłukowicz był dziś gościem porannego programy Gazeta.pl. W rozmowie z Piotrem Maślakiem mówił m.in. o problemie odmawiania sczepienia dzieci i zachorowaniach na odrę. 

- Kiedy słyszę przedstawicieli tych ruchów antyszepionkowych, to oni mówią po prostu nieprawdę, kłamią publicznie, straszą ludzi - mówił Bartosz Arłukowicz.

Oni robią krzywdę nie tylko sobie, ale nam wszystkim. Tu nie chodzi tylko o te dzieci, które nie są zaszczepione. One przebywają wśród innych dzieci i to jest problem 

- powiedział były minister. Stwierdził, że 144 zachorowania na odrę w tym roku (wobec niecałych 60 w zeszłym) to "bardzo poważna sprawa". - Dziwi mnie spokój ministerstwa i brak reakcji poza konferencją prasową. Nie chodzi o to, żeby minister zdrowia robił konferencję, tylko żeby przekonał kolegów ze swojego zaplecza politycznego, które miesiąc temu przegłosowało dalsze prace nad ustawą, która znosi obowiązek szczepień - powiedział Arłukowicz.  

- Nie oczekuję od ministra, żeby robił konferencje prasowe w sobotę. Oczekuję, żeby przekonał kolegów z PiS-u, by nie głosowali tak bzdurnych ustaw - dodał. 

"Policjanci mają dosyć"

Poseł wypowiadał się też o proteście policjantów, którzy w okolicy dnia Wszystkich Świętych masowo szli na zwolnienia lekarskie. - Ci ludzie mają dosyć. Ja im się w ogóle nie dziwię - ocenił.

- Policjanci pracują od trzech lat w bardzo specyficznych i trudnych warunkach. Wysyłani są na starcia z obywatelami. Otaczają Sejm, stoją z pałkami w ręku wokół instytucji - powiedział Arłukowicz. Mówił, że na różnych protestach zagadywał funkcjonariuszy i "oni nie chcieli tam być".  

Krytykował też to, jak na protest reaguje rząd. - Sposób, w jaki minister Joachim Brudziński wczoraj próbował przekupić policjantów [zaproponował 1000 zł dodatku za służbę 11 listopada - red.]... Minister Spraw Wewnętrznych mówi w telewizji, że da każdemu, kto przyjdzie do pracy 1000 zł? To jest już upadek - ocenił.