Kukiz tłumaczy się z wpisów na Twitterze. "Nikt nie będzie mi dyktował, co mam robić w piątek"

Lider ugrupowania Kukiz'15 Paweł Kukiz w wywiadzie dla portalu Fakt24 odniósł się do swoich ostatnich wulgarnych wpisów na Twitterze. Polityk stwierdził, że nie ma problemów z alkoholem, choć kiedyś miał, ale za swoje wpisy ponownie przeprosił.

Paweł Kukiz w wywiadzie dla portalu Fakt24 przeprosił za swoje ostatnie wulgarne wpisy na Twitterze. W nocy z piątku na sobotę lider ugrupowania Kukiz'15 snuł wizje o "masturbującym się Korwinie" i Jacku Wilku w pończochach.

Kukiz mimo zapewnień, że żałuje tych wpisów, dodał: "A co mam robić w wolny piątek wieczorem, tego nikt mi nie będzie dyktował". Polityk tłumaczył, że wdawał się w dyskusje na Twitterze pod wpływem alkoholu. Twierdzi, że nie odstawił zupełnie trunków, bo "nie ma już z alkoholem problemu".

- Gdybym go miał, byłbym wielokrotnie widywany w stanie nietrzeźwości w ciągu tych trzech lat w Sejmie. Kiedyś, w czasach rock’n’rollowych miałem problem, dziś go nie mam - zapewnił.

Paweł Kukiz odniósł się także do problemów, z którymi zmaga się jego sejmowy klub. W ostatnich dniach z ugrupowania odszedł rzecznik Jakub Kulesza, a Marek Jakubiak zapowiada założenie partii.

- Od lat słyszę, że Kukiz’15 się rozpada. Przypominam, że klub wciąż istnieje. W polityce to normalne, że część posłów wykrusza się z ugrupowań. Tak było w Samoobronie, tak było w początkach działalności Prawa i Sprawiedliwości. Proszę sobie przypomnieć pierwszą sejmową kadencję Kaczyńskiego. Wprowadził do Sejmu czterdziestu paru posłów a pod koniec kadencji została mu połowa. To są naturalne ruchy

- skomentował lider Kukiz'15 w rozmowie z Fakt24.

Paweł Kukiz zostanie w komisji ds. służb specjalnych?

Po twitterowych wpisach Pawła Kukiza rozgorzała dyskusja nad tym, czy polityk powinien nadal być wiceprzewodniczącym komisji ds. służb specjalnych. 

W poniedziałek w porannej rozmowie w Gazeta.pl Adrian Zandberg z Partii Razem stwierdził, że dawanie Kukizowi dostępu do tajnych informacji "chyba nie jest dobrym pomysłem".

- Bo jeśli mamy do czynienia z facetem, który jest wiceszefem komisji ds. służb specjalnych, który ma certyfikaty dostępu do tajnych informacji kluczowych dla bezpieczeństwa państwa i nagle się okazuje, że się nie kontroluje, to znaczy, że problem jest poważniejszy - mówił Zandberg.

O właśnie takie doniesienia Wirtualna Polska zapytała samego Kukiza, także o to, czy rozważa rezygnację z zasiadania w komisji ds. służb specjalnych. "Wielu codziennie się zastanawia, jak za wszelką cenę znaleźć powody, bym jak najszybciej zrezygnował ze wszystkiego" - odpisał na pytania dziennikarza Paweł Kukiz.