Wybuczany Piotr Gliński upomniał publiczność. Ale ludzie pamiętają jego słowa o "wytresowanych"

Wciąż jeszcze pobrzmiewają echa buczenia, którym publiczność w niedzielę w Operze Narodowej powitała Piotra Glińskiego. A że minister nie zachował zimnej krwi i upomniał publiczność, teraz vox populi, czyli głos ludu przypomniał mu jego słowa o "wytresowanych uczestnikach".

W niedzielę Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński odznaczył Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" tenora Piotra Beczałę. Uroczystość odbyła się po recitalu Beczały w Teatrze Wielkim na deskach Opery Narodowej.

Po zakończeniu występu śpiewaka nastrój na sali zmienił się radykalnie. Gdy Piotr Gliński wchodził na scenę, rozległo się buczenie, cześć osób tupała, a niektóre z nich wstały i opuściły salę. 

Minister wyraźnie poirytowany niezręczną sytuacją wybrał najgorsze rozwiązanie - upomniał publiczność. - Przypominam, że jesteśmy w Operze Narodowej - powiedział Gliński.

Piotr Gliński 3 lata temu: zmieńcie społeczeństwo

Teraz ludzie postanowili przypomnieć Glińskiemu jego słowa sprzed trzech lat, gdy bronił buczących narodowców podczas uroczystości na Powązkach.

"A czy to nie Gliński powiedział "zmieńcie sobie społeczeństwo, a będziecie mieli wytresowanych", gdy narodowcy buczeli na Powązkach podczas 71. rocznicy PW?Karma wraca Panie Gliński" - napisał jeden z użytkowników Twittera, przypominając ministrowi jego słowa. 

Ktoś inny zauważył, że minister kultury jest "rekordzistą" w wybuczaniu: "Gliński jest kolejnym wygwizdywanym rekordzistą, którego wszędzie, gdzie się pojawi wybuczą lub wytupią. Rywalizuje zacięcie z Anżejem D. (pisownia oryginalna), za którym po całym świecie krąży list gończy z napisem KONSTYTUCJA".

W 2015 roku Piotr Gliński w programie w TVP Info w rozmowie z Marcinem Święckim, jeszcze jako szef Rady Programowej PiS, komentował gwizdy i buczenie na Powązkach.

- Zmieńcie sobie państwo społeczeństwo, to będziecie mieli wtedy wytresowanych uczestników. Nie można mieć pretensji do ludzi. Raczej politycy powinni być bardziej wiarygodni - mówił wtedy Gliński.

   

Więcej o: