Kukiz ma dostęp do tajnych informacji, ale "nie panuje" nad kontem. Z komisji nie zrezygnuje

Wulgarne wpisy to nie jedyny problem Pawła Kukiza? Pojawiły się głosy, że powinien stracić dostęp do tajnych informacji i miejsce w komisji. Głos zabrał sam lider Kukiz'15.

Po "wyczynach" Pawła Kukiza na Twitterze, gdy "piątkowa noc" miała go przejąć, z ostatniego weekendu, zaczęto się zastanawiać, czy powinien on dalej zasiadać w komisji ds. służb specjalnych. Lider Kukiz'15 jest wiceszefem tego gremium, ma też certyfikat dostępu do informacji niejawnych - generalnie wie o wiele więcej o polskim wywiadzie niż szeregowy poseł.

Uwagę na to zwracał m.in. w Gazeta.pl Adrian Zandberg z Partii Razem, który mówił, że "to nie jest dobry pomysł", by Kukiz miał dostęp do takich informacji.

O właśnie takie doniesienia Wirtualna Polska zapytała samego Kukiza, także o to, czy rozważa rezygnację z zasiadania w komisji ds. służb specjalnych. "Wielu codziennie się zastanawia, jak za wszelką cenę znaleźć powody, bym jak najszybciej zrezygnował ze wszystkiego" - odpisał na pytania dziennikarza Paweł Kukiz.

To oznacza, że raczej Kukiz sam nie odejdzie z komisji. Inni członkowie gremium albo nie zabierają głosu, albo są podzieleni. Marek Biernacki z PO, w przeszłości koordynator ds. służb specjalnych powiedział WP, że "nie widzi problemu", ponieważ Kukiz nie ujawnił żadnych tajnych informacji. Z kolei Adam Szłapka z Nowoczesnej przewiduje, że ze względu na powagę sprawy zapewne zajmie się nią przewodniczący komisji.