Jarosław Kaczyński w Sanoku: PGE przejmie Autosan. Ruszy produkcja "supernowoczesnych autobusów"

Jarosław Kaczyński odwiedził w sobotę Sanok. Prezes PiS zdradził podczas wizyty, że słynny Autosan zostanie przejęty przez PGE. Firma ma wystartować z produkcją "supernowoczesnych autobusów elektrycznych".

Jarosław Kaczyński przyjechał do Sanoka, by wesprzeć Tadeusza Pióro - burmistrza miasta, który w wyborach samorządowych ubiega się o reelekcję. Prezes PiS podczas przemówienia zachwalał sukcesy rządów PiS w Sanoku i okolicach. Jednym z nich ma być "uratowanie" zakładu Autosan, produkującego autobusy.

Kaczyński w Sanoku: Autosan uratowany dzięki Beacie Szydło

- Pan burmistrz wspominał o tym zakładzie, który jest symboliczny dla tego miasta, dla Sanoka, który odgrywał w jego historię wielka rolę i który prawie upadł - powiedział Kaczyński, po czym stwierdził: - Został [Autosan - red.] dzięki wsparciu rządu, dzięki wsparciu pani premier Beaty Szydło uratowany i w tej chwili ma przed sobą wielkie perspektywy - zachwalał prezes.

Następnie zapowiedział, że zakład przejmie Polska Grupa Energetyczna. - Chcę powiedzieć, że jest w tej chwili już zaawansowana sprawa - chociaż oczywiście będzie to trochę trwało - przejęcia tego zakładu przez PGE, czyli wielką firmę energetyczną - powiedział. Po co takie posunięcie? Kaczyński wyjaśnił: - Po to, by rozpocząć tam supernowoczesną produkcję autobusów elektrycznych, a także pojazdów, które służą energetyce - stwierdził.

"Sanok - Warszawa wspólna sprawa"

Jak mówił, partia rządząca odniosła ogromy sukces w wyborach samorządowych. - Ale nie chodzi o władzę dla władzy. Chodzi o to, by samorządy działały uczciwie, tak jak uczciwie działa władza centralnie - podkreślił Kaczyński. Dodał, że istotna jest też "synergia, którą daje współpraca rządu i samorządów różnych szczebli". - Tutaj pan burmistrz powiedział, że jest tego rodzaju związek, który służy Sanokowi: Sanok - Rzeszów - Warszawa. No chciałoby się krzyknąć jak to przed wielu, wielu laty: Sanok - Warszawa wspólna sprawa - powiedział.